Mosbacher ocenia, że chińskie urządzenia umożliwiające wprowadzenie w naszym kraju nie dają takiej pewności.
Magazyn "Polska" zapytał ambasador USA, jaka byłaby reakcja Stanów Zjednoczonych, gdyby Polska wybrała chińskie urządzenia do budowy sieci internetowej nowej .
"Mamy mnóstwo nie tylko wojskowych, ale i komunikacyjnych utrzymujących urządzeń. To niesie z sobą wiele reperkusji, ponieważ my musimy mieć pewność, że wszystkie operacje, które robimy z naszymi sojusznikami, nie są narażone na ryzyko przechwycenia. Gdyby nie były bezpieczne, to oczywiście miałoby to wpływ na nasze wspólne działania z sojusznikami. My z pewnością wówczas nie będziemy angażować się w żadne przedsięwzięcia, które mogłyby narazić nasze " – odpowiedziała Mosbacher.
Dodała, że "nie jest tajemnicą, że żądają od swoich firm, by dzieliły się z rządem pozyskiwanymi danymi i informacjami. "Zatem tu są nasze obawy" - wyjaśniła ambasador.
Mosbacher poinformowała ponadto, że obecnie prowadzone są negocjacje dotyczące zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Nie podała szczegółów. "Mogę powiedzieć, że będzie więcej (żołnierzy armii USA w Polsce – dop. red.)" - oznajmiła.
Mosbacher zapewniła, że "ruch bezwizowy (miedzy Stanami Zjednoczonymi a Polską – dop. red.) osiągniemy w 2020 roku."
>>> Czytaj też: Huawei zostanie wykluczona z przetargów na budowę sieci 5G? Są zastrzeżenia w kwestii bezpieczeństwa
