W nocy z poniedziałku na wtorek ukraińska armia przeprowadziła ataki dronowe na cele w Rosji związane z ich infrastrukturą wojskową i energetyczną. Ponownie uderzono między innymi w port w Tuapse w Kraju Krasnodarskim nad Morzem Czarnym. Po ataku w rafinerii znajdującej się w terminalu naftowym portu wybuchł pożar.
Wojna w Ukrainie. Drony zaatakowały rafinerię Rosnieftu w Tuapse
W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania pokazujące efekt ukraińskich uderzeń, w tym ogromny słup dymu widoczny na horyzoncie. Mieszkańcy Tuapse relacjonowali, że w mieście słyszalne były eksplozje.
W ubiegłym tygodniu (20 kwietnia) obiekt ten został zaatakowany przez ukraińskie drony, co spowodowało m.in. wyciek ropy, pożar, który trwał przez cztery dni oraz opady deszczu zanieczyszczonego ropą naftową. W poniedziałek ukraińska armia potwierdziła, że w wyniku tej operacji zniszczono 24 zbiorniki, a cztery kolejne zostały uszkodzone.
Ukraina ponowiła atak na rafinerię w Tuapse. To ważny obiekt w Rosji
Wcześniejsze uderzenia Kijowa na rafinerię w Tuapse skutkowały tymczasowym wstrzymaniem pracy obiektu, który większość swojej produkcji sprzedaje na eksport. Położone w Kraju Krasnodarskim port i rafineria ropy naftowej w Tuapse należą do państwowego koncernu Rosnieft. Jest to jedyna rosyjska rafineria nad Morzem Czarnym.
Potencjał przetwórczy rafinerii to około 10-12 mln ton ropy naftowej rocznie, co przekłada się na około 240 tys. baryłek dziennie. Sam zakład należy do jednego z największych tego typu obiektów w Rosji i służy głównie do produkowania benzyny, oleju napędowego, nafty, mazutu oraz surowców dla przemysłu petrochemicznego. Rafineria w Tuapse jest kluczowym dostawcą paliw dla rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
Ukraińskie wojska po raz pierwszy uderzyły w ten obiekt w styczniu 2024 roku. Zapoczątkowało to serię ostrzałów, która trwa do tej pory.
