Na granicy Polski zapadła kolejna "żelazna kurtyna"? Ten mur stał się symbolem nowej epoki

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
dzisiaj, 12:16
Na granicy Polski zapadła kolejna "żelazna kurtyna"? Ten mur stał się symbolem nowej epoki
Na granicy Polski zapadła kolejna "żelazna kurtyna"? Ten mur stał się symbolem nowej epoki/Shutterstock
Mur na granicy polsko-białoruskiej – budowany i wzmacniany przez kolejne rządy – stał się symbolem nowej epoki. – To pokazuje, że nie możemy już mówić o potencjale pogranicza, tylko o jego rozpadzie na dwa oddzielne systemy - ocenia socjolog dr Michał Dąbrowski.

Kluczowe znaczenie wyborów na Białorusi w 2020 roku

Dr Michał Dąbrowski, socjolog z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, analizuje te zmiany m.in. w ramach projektu pt. „Proces uobywatelniania i rekonstrukcji tożsamości osób przybywających z Białorusi do Polski”.

Jak podkreślił badacz w rozmowie z PAP, momentem przełomowym były wydarzenia po wyborach prezydenckich na Białorusi w 2020 r., które umocniły władzę Alaksandra Łukaszenki.

Model życia oparty na transgraniczności już nie działa

Według eksperta przed 2020 r. na pograniczu polsko-białoruskim osoby stale przekraczające granicę próbowały oddolnie wprowadzić model życia oparty na transgraniczności – łączeniu przestrzeni społecznych i ekonomicznych dwóch państw. Nie był on wspierany przez władze, często był przez nie negowany. - Na pograniczu był taki mit, że można funkcjonować w dwóch przestrzeniach – pracować w Polsce, a mieszkać na przykład na Białorusi – zaznaczył.

Obecnie – jak wskazał – ten model przestał istnieć. – Ten mit transgranicza (…) przez konflikt graniczny, przez wojnę (w Ukrainie - PAP) i przez całkowite odwrócenie się Polski i Białorusi po prostu się rozpadł na nadgranicza – zaznaczył.

Mur, który stał się symbolem nowej epoki

Pogarszające się relacje między państwami znalazły swoje najbardziej widoczne odzwierciedlenie w istniejącej infrastrukturze na granicy. – Te stosunki zawsze były napięte od czasów rządów Łukaszenki, ale dziś symbolizuje je mur graniczny – powiedział.

Mur ten – budowany i wzmacniany przez kolejne rządy – stał się symbolem nowej epoki. – To pokazuje, że nie możemy już mówić o potencjale pogranicza, tylko o jego rozpadzie na dwa oddzielne systemy – ocenił. Jednocześnie kryzys migracyjny na granicy został wpisany w logikę konfliktu hybrydowego.

Migracja to często wyjazd w jedną stronę

Zmiany polityczne wpłynęły również na charakter decyzji migracyjnych. – To przypomina migracje Polaków z lat 80., gdy trzeba było podjąć decyzję o wyjeździe w jedną stronę – wskazał badacz.

W nowych warunkach migracja coraz rzadziej jest wyborem ekonomicznym, a częściej koniecznością. Powrót do kraju pochodzenia bywa utrudniony lub ryzykowny. – Osoby, które wracają, muszą się liczyć z wizytą funkcjonariuszy KGB (…) i często są traktowane w kategorii wroga narodu – powiedział.

Jak wyjaśnił, przyczyną mogą być nawet drobne przesłanki. – To może być związane ze stroną internetową znalezioną w telefonie czy jakimś zdjęciem – dodał.

Białorusini w Polsce

Według badacza dokładna liczba obywateli Białorusi przebywających w Polsce po 2020 r. jest trudna do określenia. – To kategoria bardzo dynamiczna – nawet dane mówiące o kilkuset tysiącach osób nie oddają rzeczywistości – zauważył. – Czasami te osoby wracają, czasami przerywają pobyty, a czasami wyjeżdżają do dalszych krajów i szukają innego miejsca – wyjaśnił.

Ekspert podał przykład z badań jakościowych: – Znam przypadek rodziny pięcioosobowej, w której są cztery różne statusy pobytowe – powiedział. Jak wyjaśnił, głowa rodziny posiada już obywatelstwo polskie, jego żona stara się o uznanie obywatelstwa, ich syn jest obywatelem Białorusi i w Polsce przebywa na wizie studenckiej (przybył do Polski przed ojcem i był już pełnoletni, kiedy ojciec uzyskał obywatelstwo), ich córka jest obywatelką Polski ze względu na obywatelstwo ojca, matka głowy rodziny przebywa na podstawie Karty Polaka.

Projekt dr. Dąbrowskiego koncentruje się nie tylko na formalnych aspektach migracji, ale przede wszystkim na sposobie, w jaki migranci interpretują własne doświadczenia. - Chciałem znaleźć takie kategorie, które migranci sami dopisują do swoich doświadczeń życiowych – takie kody, które pokazują znaczenie i rozumienie tej sytuacji, w której się znajdują – wyjaśnił.

I nie chodzi wyłącznie o obserwację praktyk, ale o ich sens. Badacz zobrazował to porównaniem: – Mamy na przykład jezioro. Dla jednej osoby to będzie symbol wypoczynku, wakacji, a dla innej trauma – bo się topiła albo boi się wody. Podobnie jest z migracją – to samo doświadczenie może mieć zupełnie różne znaczenia – tłumaczył.

Jak imigranci z Białorusi widzą Polskę?

Interesuje go m.in. to, jak migranci definiują Polskę i własną tożsamość. – Szukam odpowiedzi na pytania, jak oni widzą migrację, jak widzą Polskę, jak określają polskość, jak rozumieją swoje dostosowanie do nowej przestrzeni – wyliczał.

Badania pokazują, że proces adaptacji ma charakter długotrwały i wielowymiarowy. – Tożsamość to proces długiego trwania; nie zmienia się z dnia na dzień – podkreślił. Szczególną rolę odgrywa język. – Zmiana języka komunikacji jest postrzegana tak, jak zmiana postępowania – powiedział.

Jak wyjaśnił, języki niosą różne style komunikacji i sposoby myślenia. – Jeden język może być bardziej „zwarty”, „żołnierski”, drugi bardziej metafizyczny, refleksyjny. To wpływa na sposób postrzegania świata i samego siebie – zaznaczył. Zmiana języka oznacza więc także zmianę codziennych praktyk i norm społecznych.

Zjawisko podwójnej tożsamości

Na pograniczu szczególnie widoczne jest zjawisko podwójnej tożsamości. – Jak taka osoba idzie odebrać dziecko ze szkoły, to funkcjonuje w polskiej przestrzeni, a potem wraca do prywatnej tożsamości – tłumaczył badacz.

Jego zdaniem proces adaptacji nie przebiega liniowo. – To jest masa takich meandrów, zakrętów – ocenił. Na jego przebieg wpływają m.in. sytuacja rodzinna, stabilność pracy, zmiany polityczne czy indywidualne cechy migrantów.

Kluczowe pytanie dotyczy możliwości pełnej integracji. – Taka rekonstrukcja tożsamości (…) w pełni jest możliwa, ale nie dla wszystkich – powiedział.

Jak zaznaczył, formalne uzyskanie obywatelstwa to dopiero początek. – Proces tożsamościowy jest dużo, dużo dłuższy – podsumował.

Z badań dr. Dąbrowskiego wyłania się obraz migracji jako złożonego procesu społecznego, w którym jednostka stopniowo uczy się funkcjonować w nowej rzeczywistości – nie tracąc całkowicie tej wcześniejszej.

Dr Dąbrowski projekt badawczy pt. „Proces uobywatelniania i rekonstrukcji tożsamości osób przybywających z Białorusi do Polski” realizuje od 2021 r. Jego wyniki prezentował m.in. na XIX Ogólnopolskim Zjeździe Socjologicznym. Efektem projektu będą też artykuły naukowe.

Białorusini to druga najliczniejsza grupa cudzoziemców w Polsce

Od 2019 r. Białorusini są drugą najliczniej reprezentowaną grupą cudzoziemców w Polsce. Migracja Białorusinów do Polski nasiliła się po sfałszowanych w 2020 r. wyborach na Białorusi. Jak podaje Instytut Europy Środkowej w artykule „Demograficzne problemy Białorusi”, można przyjąć, że na początku 2025 r. w Polsce przebywało około 300 tys. obywateli Białorusi. Dla porównania, w 2019 r. było ich około 50 tys., co oznacza sześciokrotny wzrost.

Pod koniec czerwca 2024 r. w systemie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zarejestrowanych było ponad 134 tys. obywateli Białorusi. Z kolei ponad 131 tys. posiadało pozwolenia na pobyt w Polsce. Natomiast według stanu na 1 stycznia 2024 r. posiadaczami polskiego numeru PESEL było w Polsce 310 tys. obywateli Białorusi.

Z raportu Urzędu ds. Cudzoziemców na temat obywateli Białorusi z kwietnia 2025 r. wynika, że najwięcej Białorusinów mieszka w województwie mazowieckim (53 tys.) oraz podlaskim (15 tys.).W tym samym raporcie czytamy, że ponad 144 tys. obywateli Białorusi posiadało ważny dokument pobytowy wydany na terytorium RP. Najczęściej jest to zezwolenie na pobyt czasowy – dotyczy ono ponad 90 tys. osób. Relatywnie wysoka liczba zezwoleń na pobyt stały – ponad 42 tys. – wynika głównie z posiadania Karty Polaka lub polskiego pochodzenia.

Anna Mikołajczyk-Kłębek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj