Wojna wkracza do Rosji. Drony będą masowo spadać na miasta i elektrownie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 12:56
Wojna wkracza do Rosji. Drony będą masowo spadać na miasta i elektrownie (na zdjęciu dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert Browdi)
Wojna wkracza do Rosji. Drony będą masowo spadać na miasta i elektrownie (na zdjęciu dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert Browdi)/ShutterStock
Dowódca ukraińskich wojsk dronowych Robert Browdi oświadczył w rozmowie z BBC, że Ukraina może skutecznie uderzać w cele położone nawet 1500–2000 km w głąb Rosji, a skala takich operacji będzie rosła. Zapowiedział dalsze ataki wymierzone w rosyjską infrastrukturę krytyczną oraz personel wojskowy. Browdi podkreślił, że przeniesienie działań wojennych na terytorium wroga zwiększa presję na Rosję.

1500 do 2000 km to nie są już „bezpieczne tyły”. Kochające wolność ukraińskie „ptaszki” latają gdzie chcą i kiedy chcą – powiedział znany pod pseudonimem „Madziar” Browdi w rozmowie z brytyjską stacją. Według dowódcy ukraińskich wojsk dronowych ataki w głębi rosyjskiego terytorium będą się wyłącznie nasilać.

Ukraina uderza w głąb Rosji. „Przenosimy wojnę na terytorium wroga”

Rosnąca skala operacji jest efektem intensywnego rozwoju ukraińskiego przemysłu dronowego. Kijów zwiększa produkcję własnych bezzałogowców, w tym nowoczesnych maszyn z napędem odrzutowym, takich jak Palenica, zdolnych osiągać prędkość do 900 km/h. Pozwala to Ukrainie razić cele położone nawet tysiące kilometrów od linii frontu.

– Jesteśmy jak czerwona płachta na wroga, bo przenosimy wojnę na jego terytorium – zaznaczył Browdi.

„Madziar” przyznał, że kluczowymi celami pozostają rosyjski personel wojskowy, infrastruktura strategiczna oraz sektor energetyczny, który finansuje działania wojenne Kremla.

– Putin wydobywa surowce naturalne i wymienia je na krwawe dolary, które kieruje przeciwko nam w postaci dronów Szahid i rakiet balistycznych (...) Jeśli rafinerie są narzędziem, by zarabiać pieniądze wydawane na wojnę, to są uzasadnionym celem militarnym, podlegają zniszczeniu – powiedział dowódca.

Ukraina zaatakowała miasto na Uralu. Rosja drży o swoje granice

Według Browdiego ukraińskie wojska dronowe odpowiadają już za niszczenie około jednej trzeciej rosyjskich celów wojskowych, mimo że stanowią jedynie 2 proc. ukraińskich sił zbrojnych.

Potwierdzeniem rosnących możliwości Ukrainy był sobotni atak na Jekaterynburg, położony około 1800 km od granic Ukrainy. Agencja Unian podała, że po raz pierwszy ukraińskie drony skutecznie uderzyły w infrastrukturę na Uralu, zaskakując rosyjskie systemy obrony.

Rosyjskie władze otwarcie przyznają, że skala zagrożenia rośnie. – Tempo rozwoju ukraińskich dronów i metody ich wykorzystania są takie, że nikt w Rosji nie może czuć się bezpiecznie – stwierdził sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu w trakcie przemówienia na spotkaniu w Jekaterynburgu.

Region Uralu, obejmujący m.in. Jekaterynburg i Czelabińsk, to jeden z kluczowych obszarów przemysłowych Federacji Rosyjskiej. Znajdują się tam liczne zakłady metalurgiczne, zbrojeniowe i energetyczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj