Nowy problem zdrowia publicznego: dzieci uzależnione od ekranów

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 14:12
Nowy problem zdrowia publicznego: dzieci uzależnione od ekranów
Nowy problem zdrowia publicznego: dzieci uzależnione od ekranów/Shutterstock
Higiena cyfrowa dzieci staje się jednym z głównych wyzwań zdrowia publicznego – ocenił w rozmowie z PAP dr Garth Graham. Wskazał, że kluczowe znaczenie mają jakość treści, rola rodziców i narzędzia umożliwiające dopasowanie doświadczeń cyfrowych do wieku i etapu rozwoju młodych użytkowników.

Na czym powinna polegać higiena cyfrowa?

Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w środowisku cyfrowym należy dziś postrzegać jako jeden z istotnych wymiarów zdrowia publicznego – wskazał Garth Graham, kardiolog i ekspert zdrowia publicznego, a obecnie dyrektor ds. opieki zdrowotnej w YouTube. Podkreślił, że dostęp do informacji, w tym zdrowotnych, w coraz większym stopniu kształtuje decyzje, zachowania i rozwój młodych ludzi.

– Dostęp do informacji zdrowotnych jest dziś kluczowy dla zdrowia publicznego, a platformy cyfrowe odgrywają w tym istotną rolę – powiedział, wskazując jednocześnie, że odpowiedzialność za jakość tego środowiska spoczywa nie tylko na firmach technologicznych, lecz także na rodzicach, ekspertach i instytucjach.

W ocenie Grahama współczesne podejście do tzw. higieny cyfrowej powinno odchodzić od prostego mierzenia czasu spędzanego przed ekranem na rzecz analizy jakości doświadczeń użytkownika, bo – jak podkreślił – to właśnie charakter treści ma największe znaczenie dla rozwoju poznawczego i emocjonalnego dzieci.

Przeciwdziałanie tzw. śmieciowym informacjom

– Najważniejsza jest jakość treści, a nie sam czas spędzony online – zaznaczył, dodając, że materiały edukacyjne i inspirujące mogą wspierać rozwój umiejętności, ciekawości poznawczej i funkcji poznawczych, w tym kory przedczołowej. Przekazał, że według badań 74 proc. młodych ludzi używa treści zamieszczonych na platformie YouTube w celach edukacyjnych.

– Moje dzieci także korzystają z różnego rodzaju wartościowych filmów, żeby się uczyć i lepiej wypaść w szkole – stwierdził.

Jednocześnie zwrócił uwagę na konieczność aktywnego przeciwdziałania tzw. śmieciowym informacjom, które – podobnie jak niezdrowa dieta – mogą negatywnie wpływać na rozwój młodego użytkownika. W tym kontekście istotne staje się oznaczanie przez platformy wiarygodnych źródeł i promowanie treści tworzonych przez ekspertów i instytucje.

Ważna rola rodziców

Istotnym elementem budowania bezpiecznego środowiska cyfrowego pozostaje – zdaniem dr. Grahama – wzmacnianie roli rodziców, którzy najlepiej znają potrzeby i możliwości swoich dzieci. Dlatego, jak zaznaczył, w jego firmie rozwijane są narzędzia umożliwiające dopasowanie treści do wieku użytkownika oraz kontrolę nad sposobem korzystania z platform.

Wśród nich jest m.in. funkcja pozwalająca na ograniczanie czasu oglądania krótkich form wideo, w tym możliwość całkowitego wyłączenia dostępu do tego typu treści poprzez ustawienie limitu na poziomie „zero minut dziennie”. Rozwiązanie to wpisuje się w szerszą strategię tzw. oddawania kontroli w ręce rodziców.

– Tworzymy narzędzia, które pozwalają rodzicom decydować o tym, jak ich dzieci korzystają z treści – wskazał.

Same narzędzia technologiczne nie wystarczą

Jednak – jak podkreślił – same narzędzia technologiczne nie wystarczą. Kluczowe znaczenie ma tworzenie relacji i kompetencji w rodzinie, w tym rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia u dzieci poprzez rozmowę i wspólne korzystanie z mediów.

– Zachęcamy rodziców do otwartych rozmów z dziećmi oraz wspólnego oglądania treści, co pomaga rozwijać krytyczne podejście do informacji – powiedział.

Zaznaczył także, że szczególnie istotne jest zachowanie równowagi między aktywnością online i offline, obejmującej m.in. ruch fizyczny, relacje społeczne i odpoczynek.

Balans między światem cyfrowym a realnym

– Należy znaleźć balans między światem cyfrowym a aktywnością poza nim – powiedział.

Dr Graham zwrócił uwagę, że zalecenia środowiska medycznego coraz częściej opierają się na danych i są spójne z szerszymi wytycznymi organizacji pediatrycznych, takich jak American Academy of Pediatrics. Wskazał, że obejmują one praktyczne podejścia, w tym otwartą komunikację z dziećmi, wspólne korzystanie z treści, ustalanie jasnych zasad, wykorzystywanie dostępnych narzędzi, równoważenie aktywności online i offline oraz promowanie bardziej świadomego korzystania z mediów cyfrowych.

Odnosząc się do szerszych zmian systemowych, ekspert podkreślił, że niezależnie od rozwiązań regulacyjnych kluczowe powinno pozostać jedno kryterium: dostosowanie treści do wieku i etapu rozwoju dziecka oraz ich pozytywny wpływ na jego dobrostan.

– Chcemy chronić dzieci nie przed światem cyfrowym, ale w jego obrębie – zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj