Ponad połowa dzieci doświadcza w szkole przemocy. „Woleliby zostać pobici niż wykluczeni przez grupę”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 09:26
Ponad połowa uczniów doświadcza w szkole przemocy
Ponad połowa uczniów doświadcza w szkole przemocy/Shutterstock
Nie tylko nie opowiadają nikomu o doznanych krzywdach, lecz także wolą zostać pobici, niż wykluczeni przez grupę. Ponad połowa uczniów w polskich szkołach doświadcza przemocy rówieśniczej. Wyśmiewanie, przemoc fizyczna, niszczenie rzeczy - to codzienność wielu z nich.

Jak w środę informuje Gazeta Wyborcza, aż 62 proc. ankietowanych uczniów doświadcza przemocy rówieśniczej, a 4 proc. – jest jej ofiarami codziennie. „Zmagają się z wyśmiewaniem, wykluczaniem, przemocą fizyczną czy niszczeniem rzeczy. Jednak wielu uczniów deklaruje, że wolałoby zostać pobitych niż wykluczonych z grupy, co pokazuje, jak dotkliwe jest odrzucenie społeczne” - pisze „GW”.

Wolą zostać pobici niż wykluczeni z grupy

Przynależność do grupy jest dla uczniów tak ważna, że są w stanie znieść wiele, byle nie mierzyć się z wykluczeniem rówieśniczym. To jedna z najsilniejszych potrzeb psychologicznych, niezwykle ważna w okresie dorastania. To dlatego nawet uczniowie, którzy stają się ofiarami przemocy wolą o tym nie mówić, by nie narazić się na wykluczenie z grupy.

Dziennik podkreślił, że wyniki te potwierdza raport „Diagnoza Młodzieży 2026”, oparty na analizie ponad 200 badań. Kreśli on szerszy obraz pokolenia „Z” – bardziej ostrożnego, ale też przeciążonego: 60 proc. młodych żyje w chronicznym stresie, 40 proc. ma objawy depresyjne, a 17 proc. dokonywało samookaleczeń. Jednocześnie rośnie odsetek uczniów, którzy nie zgłaszają aktów przemocy – z 32 proc. do 47 proc., a w przypadku cyberprzemocy seksualnej milczy ponad 70 proc. ofiar.

„Głos dziecka krzywdzonego często jest pomijany”

Zbyt często nie pyta się dzieci czego doświadczają, nie pyta o ich potrzeby. Kiedy jest podejrzenie, że dziecko jest krzywdzone to o sytuacji w rodzinie często opowiada dorosły. Dziecko znika, brakuje jego słów, brakuje dziecka. A to dziecko właśnie przemocy doświadcza

- pisze w opublikowanym dziś w serwisie Facebook poście Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.

Jak zapowiada, przygotowany został już projekt ustawy o ochronie dzieci przed przemocą, nowelizujący kodeks rodzinny i opiekuńczy, kodeks postępowania cywilnego, ustawę o przeciwdziałaniu przemocy domowej, ustawę o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, ustawę o pomocy społecznej. Rzeczniczka ma nadzieję, że projekt ustawy zostanie pilnie przyjęty. „Dzieci krzywdzone nie mogą czekać” - apeluje.

MEN pracuje nad Krajową Strategią Młodzieżową

Raport „Diagnoza Młodzieży 2026” ma z kolei posłużyć do stworzenia Krajowej Strategii Młodzieżowej. Zgodnie z zapowiedzią szefowej resortu edukacji Barbary Nowackiej, ma ona powstać do jesieni bieżącego roku.

Według cytowanej przez „GW” Pauliny Piechny-Więckiewicz z ministerstwa edukacji, gdy młodzi zgłaszają przemoc, często nie są traktowani poważnie. Rozmówczyni „GW” podkreśliła, że brak reakcji „w tym pierwszym, kluczowym momencie nierzadko sprawia, że ofiary, nie otrzymawszy pomocy, nie próbują jej szukać ponownie”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj