Poroszenko i Zełenski mają omówić sposoby przeciwstawienia się w przejściowym okresie dla .
"Jako działający szef państwa zadzwoniłem przed chwilą do Wołodymira Zełenskiego i pogratulowałem mu w związku z ogłoszeniem przez oficjalnych wyników wyborów. Powinniśmy teraz pokazać wszystkim naszym partnerom wspólne ukraińskie stanowisko w momencie, gdy wydawaniena okupowanych przez Kreml terenach stanowi kolejny etap . Tak więc Putin przygotowuje uzasadnienie nowej rundy wojennej agresji pod pretekstem ochrony praw rosyjskich obywateli” - czytamy w tekście Poroszenki opublikowanym we wtorek wieczorem na jego stronie na Facebooku.
Prezydent wyraził przekonanie, że powinny być znacznie zaostrzone.
"Ta kwestia będzie najważniejszą sprawą, której poświęcę ostatnie tygodnie mojego urzędowania. Jednak kontynuowanie i zakończenie tego problemu jest już obowiązkiem nowego prezydenta. Dlatego uważam, że musimy skoordynować nasze wysiłki" - podkreślił odchodzący prezydent.
Poroszenko poinformował też, że w czasie telefonicznej rozmowy umówiono się na spotkanie w niedługim czasie.
"Wyborcza rywalizacja odeszła już w przeszłość. Nie powinniśmy dać prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi żadnej szansy na wykorzystanie okresu przejściowego na Ukrainie, naszego demokratycznego procesu przekazywania władzy. Spodziewam się, że to stanowisko znajdzie wsparcie ze strony nowo wybranego prezydenta” - podkreślił Poroszenko.
W ubiegłym tygodniu prezydent Putin podpisał dekret o przez mieszkańców , określając ten krok jako kwestię "humanitarną". W reakcji ukraińskie MSZ zażądało od Moskwy, by wstrzymała wydawanie obywatelstwa mieszkańcom . Zwróciło się też do wspólnoty międzynarodowej, by nie uznawała rosyjskich dokumentów okazywanych przez osoby z tego ukraińskiego regionu.
Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy podała oficjalnie we wtorek, że w drugiej turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 21 kwietnia, zwyciężył Wołodymyr Zełenski, zdobywając 73,22 proc. głosów, a ustępujący prezydent Petro Poroszenko otrzymał 24,45 proc. głosów.
>>> Czytaj też: Szef MSZ: Rosja głównym zagrożeniem dla Europy Środkowej
