Niemcy: Szef MSZ: decyzja ws. wyborów w Stambule niezrozumiała i nieprzejrzysta

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 maja 2019, 12:47
Decyzja podjęta przez turecką Wysoką Komisję Wyborczą o anulowaniu wyborów lokalnych w Stambule, przegranych przez kandydata rządzącej partii AKP, nie jest ani transparentna, ani zrozumiała - ocenił we wtorek minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas.

W wydanym oświadczeniu szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył, że decyzja w sprawie obsadzenia stanowiska burmistrza Stambułu należy wyłącznie do tureckich wyborców.

"O obsadzeniu stanowiska burmistrza Stambułu może i powinna decydować wyłącznie wola wyborców. Z naszej perspektywy najważniejsze jest respektowanie podstawowych zasad demokratycznych i przejrzystych zasad dotyczących procesu wyborczego" - podkreślił Maas.

W poniedziałek turecka Wysoka Komisja Wyborcza anulowała wybory w Stambule i nakazała je zorganizować ponownie 23 czerwca ze względu na domniemane powiązania niektórych członków komisji wyborczych z "organizacją terrorystyczną". Komisja ogłosiła, że 43 członków komisji wyborczych utrzymywało kontakty z organizacją Fethullaha Gulena, oskarżanego przez rząd Turcji o zorganizowanie udaremnionego zamachu stanu z 2016 roku.

Wybory lokalne z 31 marca w Stambule niewielką przewagą wygrał kandydat opozycyjnej Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) Ekrem Imamoglu, zwyciężając z kandydatem rządzącej w Turcji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Binalim Yildirimem. Wcześniej politycy AKP sprawowali władzę w Stambule przez 25 lat. Turecka opozycja od dawna kwestionuje niezależność tego gremium.

Imamoglu i Yildirim zapowiedzieli, że wystartują w powtórzonych wyborach.

Unieważnienie wyborów w Stambule skrytykowali przedstawiciele Unii Europejskiej, a kanclerz Austrii Sebastian Kurz zaapelował o oficjalne zerwanie prowadzonych z Turcją rozmów o przystąpieniu tego kraju do UE. Turcja rozpoczęła w 2005 r. negocjacje akcesyjne z UE, jednak utknęły one w martwym punkcie z powodu sprzeciwu niektórych państw wobec jej członkostwa oraz obaw o stan demokracji w tym kraju i łamanie praw człowieka.(PAP)

akl/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj