Kienzler: Jakiej AI potrzebujemy?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 maja 2019, 06:40
Robot
Robot/ShutterStock
Jako ludzkość i jako jednostki próbowaliśmy wielu nowych rzeczy w drodze naszego rozwoju. Wszystkie one działają do pewnego stopnia. Niektóre sprawiają, że jesteśmy silniejsi, niektórzy z nas stają się szybsi, inni zaś chorują. Umiejętność myślenia zawsze była na tym szlaku wielkim wyzwaniem.

Świadomość jest stanem, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych (np. myśli) oraz tych, które zachodzą w środowisku zewnętrznym, i jest w stanie na nie reagować. Przynajmniej taka jest definicja na Wikipedii. Łamanie wszelkich reguł w szachach? Atak na komputerowe bazy wiedzy za pomocą gramatyki? Blue Gene i Watson już to zrobili. Sztuczna tkanka nerwowa działająca w krzemie to najnowszy i najsilniejszy trend w technologiach. Jego efektem są rozwiązania znacznie przewyższające zdolności poznawcze zwykłych ludzi. Ekstrapolując ten fakt na przestrzeń społeczną, widzimy ryzyko, że sprawy wymkną nam się tu spod kontroli. Właściwie to już są poza nią. Ale czy wszystkie? Najbliższy czas dla ludzkości to moment na określenie, w jakim punkcie jesteśmy, rozwijając AI. Wciąż bliżej zera czy może jednak bliżej samostanowiącej maszyny-osobliwości (z ang. singularity)? Jakie kroki należy wykonać, aby zaprojektować sztuczną inteligencję, której ludzie potrzebują? Jak to zrobić w sposób otwarty, zdecentralizowany i bezstronny?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj