Uber zadebiutował na giełdzie 10 maja. Wartość giełdowego debiutu firmy wyniosła prawie 100 mld dol. Jednym z największych jego wygranych został Garrett Camp, pomysłodawcy Ubera, który zarobił na transakcji 3,7 mld dol. To zawrotna suma, nawet dla człowieka, który już wcześniej był internetowym milionerem.

Na co wyda te pieniądze? Jak zapowiada, na to co najbardziej kocha – tworzenie startupów.

IPO Ubera było największym od czasu debiutu Facebooka. Podobnie jak w przypadku większości firm z Doliny Krzemowej pieniądze trafiły do garstki wczesnych pracowników i inwestorów firmy. Camp nie był największym beneficjentem IPO. Był nim Travis Kalanick, inny z założycieli i były dyrektor generalny Ubera, który zarobił na transakcji ponad 6 mld dol. Ale to Camp jest osobą, która zarobiła majątek najmniejszym nakładem pracy.

Camp wymyślił Ubera w 2008 roku. Spędził następnie kilka lat na majsterkowaniu przy prototypach działalności firmy oraz opracował aplikację z wieloma funkcjami wykorzystywanymi dzisiaj. Tak, dokładnie tą, która generuje 11 mld dol. rocznie w 63 krajach. W Kalanicku znalazł partnera biznesowego, z którym wprowadził innowacyjną firmę na rynek.

Nie ulega wątpliwości, że to Kalanick był głównym motorem napędowym Ubera, który pociągał za wszystkie sznurki w firmie. Camp oddał agresywnemu biznesmenowi we władanie firmę. Nikt nie odbierze mu jednak zarobionych miliardów.

Camp to jednak ciągle fascynująca postać, którą warto się zainteresować. Jego twórcza strategia jest interesująca – poszukuje nieefektywności w codziennym funkcjonowaniu ludzi i zastanawia się, jak można je usunąć za pomocą nowych technologii. W ciągu ostatniej dekady pracował między innymi nad aplikacją do omijania kontroli na lotniskach poprzez rezerwację miejsc w prywatnych odrzutowcach; aplikację do wynajmu osób robiących za klienta zakupy czy przewodnika dla podróżników po egzotycznych miejscach. Jego największą porażką było niedocenienie Ubera.

Więcej o tym niezwykłym biznesmenie i jego relacjach z Uberem można przeczytać na stornie Bloomberga.

>>> Polecamy: AI od A do Z. Alfabet najważniejszej technologii świata