Żalek: Mrożenie dzieci na jakimkolwiek etapie rozwoju uważam za barbarzyństwo [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2019, 21:56
Jacek Żalek - poseł PiS i wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego tego ugrupowania, należy do partii Porozumienie Jarosława Gowina; autor: Lukas Plewnia  (CC-BY-SA-2.0)
Jacek Żalek - poseł PiS i wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego tego ugrupowania, należy do partii Porozumienie Jarosława Gowina; autor: Lukas Plewnia (CC-BY-SA-2.0)/Wikimedia Commons
Tak, jestem ultrakonserwatystą. Agnieszka Romaszewska popytała białostockich znajomych i wszyscy uznali, że Żalek naprawdę tak myśli, że on wierzy w to, co mówi - mówi w rozmowie z Robertem Mazurkiem Jacek Żalek, poseł PiS i wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego tego ugrupowania.

Jestem zwolennikiem projektu ustawy komisji Gowina, czyli zakazałbym tworzenia tych zarodków, które nigdy nie będą wszczepione. Mrożenie dzieci na jakimkolwiek etapie rozwoju uważam za barbarzyństwo.

To jest po prostu przemysłowe zabijanie dzieci, a obłąkany ruch proaborcyjny to drugie wcielenie nazizmu. Wcześniej zajmowali się mordowaniem jednej nacji, teraz zajmują się mordowaniem dzieci. Trudno o tym dyskutować.

Nie powinna być – i tak zresztą de facto mówi orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z czasów, gdy zasiadał w nim prof. Andrzej Zoll. Nie da się obronić tego, że życie, które zaczyna się w momencie poczęcia, może zostać odebrane.

>>> Czytaj też: Państwa przyjazne rodzinie. Polska nie błyszczy w rankingu UNICEF

Powinniśmy chronić życie w każdej sytuacji.

Zrobiłbym wszystko, by ją przekonać, że powinna to dziecko urodzić, bo ono nie jest winne temu, co się stało, i tragedia odebrania mu życia tego nie naprawi. Jej krzywda nie może tłumaczyć krzywdy zadanej dziecku. Gdyby tak myślano, to na ziemiach odzyskanych nie urodziłyby się dzieci zgwałconych kobiet, a te dzieci żyją, mają swoje rodziny, są szczęśliwe. Ich matki nosiły w sobie gigantyczne cierpienie, potężną, niewyobrażalną ranę, ponieważ obowiązywała święta zasada „Nie zabijaj”.

Gdyby to ode mnie zależało, gdyby to obciążało moje sumienie, to na wszystkie sposoby starałbym się uratować to życie.

W tej czysto hipotetycznej sytuacji nie zezwoliłbym na dokonanie aborcji.

Niełatwo.

To najpierw zatłukłbym tego, który to zrobił. Zgrzeszyłbym, bo nie okazałbym miłosierdzia, skrzywdziłbym go, co nie wyrównałoby krzywdy i nie przywróciło szczęścia mojej żony. Jednocześnie nie zgodziłbym się, by zabić dziecko, które w niegodziwy sposób zostało poczęte, bo jego życie też jest święte. Ono nie jest niczemu winne i nie mogę go zabić tylko dlatego, że jego matce został zadany gwałt.

Cały wywiad przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj