Czwartkowy szczyt UE nie przyniósł odpowiedzi na nurtujące od miesięcy pytanie o to, kto po Jeanie-Claudzie Junckerze obejmie stery w Komisji Europejskiej. Jeszcze przed szczytem z wielu europejskich stolic płynęły sceptyczne głosy, że nazwisko następcy Junckera poznamy w minionym tygodniu.

Początkowo optymizm w tej kwestii wyrażał szef RE Donald Tusk, jednak po rozmowie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem przed rozpoczęciem unijnego szczytu, ocenił, że należy być bardziej ostrożnym niż optymistycznym. Ostatecznie szefowie państw i rządów spotkają się ponownie za tydzień, 30 czerwca, w stolicy Belgii, aby znów dyskutować o obsadzie najważniejszych unijnych stanowisk.

Szymański ocenił, że RE po szczycie jest mimo wszystko bliżej porozumienia.

"Mimo braku decyzji po szczycie Rady jesteśmy jednak bliżej porozumienia. Liderzy państw coraz lepiej rozumieją, co dziś nie jest możliwe w sprawie obsady personalnej w UE" – powiedział PAP wiceszef MSZ.

"Teraz intensyfikują się poszukiwania scenariusza pozytywnego – odpowiedzi na pytanie, jakie osoby zapewniłyby równowagę polityczną i tym samym jedność UE. Nie wiem, czy ta sytuacja dojrzeje do decyzji 30 czerwca, ale to będzie kolejny ważny krok" – dodał Szymański.

Reklama

Przed szczytem na giełdzie nazwisk pojawiali się przede wszystkim wiodący kandydaci największych frakcji w PE – kandydat Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Manfred Weber, socjalista Frans Timmermans i liberałka Margrethe Vestager. Obecnie scenariusz wyboru któregoś z kandydatów wiodących wydaje się coraz mniej prawdopodobny. Kanclerz Niemiec Angela Merkel na konferencji po zakończeniu pierwszego dnia szczytu przyznała, że należy uznać, że nie ma większości dla kandydatów wiodących Parlamentu Europejskiego do objęcia stanowiska szefa Komisji Europejskiej.

Szymański podkreślił, że trzeba "znaleźć rozwiązanie, które lepiej będzie odpowiadało zapisom traktatowym oraz rzeczywistości politycznej w Radzie. Już dziś ta dyskusja dotyczy wyraźnie szerszej grupy osób" – podkreślił.

W nadchodzącym tygodniu mają odbyć się dalsze rozmowy bilateralne i multilateralne między szefami państw i rządów, a także przedstawicielami poszczególnych frakcji w PE oraz szefem RE Donaldem Tuskiem.

Szymański pytany o najbliższe rozmowy premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie obsady najważniejszych stanowisk w UE stwierdził, że premier stale prowadzi konsultacje.

"Premier łatwo nawiązuje osobisty, często bardzo nieformalny kontakt z szefami rządów państw UE. Te konsultacje są w zasadzie ciągłe i dotyczą znacznie szerszej grupy państw niż tylko państwa naszego regionu. Choć oczywiście Europa Środkowa jest kluczowym wymiarem regionalnym tej gry. Bez dobrego porozumienia z nami wybory personalne w UE nie ruszą z miejsca" – powiedział wiceszef MSZ. (PAP)

Autor: Mateusz Roszak