Bułgaria: Komisja uniewinniła polityków ws. afery apartamentowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2019, 14:29
Bułgarska komisja antykorupcyjna uniewinniła polityków zamieszanych w głośny skandal z kupnem po nierealnie niskich cenach luksusowych apartamentów, który dwa miesiące temu doprowadził do wstrząsów na krajowej scenie politycznej.

W kwietniu, kilka tygodni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, w krajowych mediach pojawiły się publikacje o luksusowych apartamentach, nabytych po niskich cenach przez wiceszefa rządzącej partii GERB i szefa klubu poselskiego partii Cwetana Cwetanowa, minister sprawiedliwości Ceckę Caczewą, dwóch wiceministrów i kilku wysokich przedstawicieli administracji państwowej. Opublikowano dokumenty potwierdzające prawdziwość tych doniesień. Wszyscy zamieszani w skandalu podali się do dymisji.

Skandal odbił się negatywnie na partii GERB, która w majowych wyborach zwyciężyła z trudnością, głównie dzięki osobistym wysiłkom premiera Bojko Borisowa, lecz straciła jedno miejsce w PE w porównaniu z dotychczasowym stanem i prawie sto tysięcy głosów.

Sprawy wszystkich zamieszanych w aferę przekazano komisji antykorupcyjnej, która po dwóch miesiącach ogłosiła, że w ich działaniach nie dopatrzono się konfliktu interesów. Dotyczy to również Cwetanowa, który forsował w parlamencie przyjęcie nowelizacji ustawy, przynoszącej korzyść firmie, od której nabył apartament z oddzielną windą po ponad czterokrotnie niższej cenie niż rynkowa.

Decyzja komisji zapadła w minionym tygodniu, w poniedziałek została zamieszczona na jej stronie internetowej.

Na tym jednak skandal apartamentowy nie kończy się, ponieważ dochodzenie prowadzi również prokuratura.

Skandal miał swój dalszy ciąg, gdy okazało się, że szef komisji antykorupcyjnej Płamen Georgiew i jego zastępca Anton Sławczew w oświadczeniach majątkowych ukryli pewne szczegóły i realną wartość swoich nieruchomości. Prezydent Rumen Radew oświadczył wówczas, że utracił zaufanie do Georgiewa. Ten jednak nie podał się do dymisji, najwidoczniej ciesząc się zaufaniem premiera.

Georgiewa wysłano na urlop, komisja decyzję podjęła pod jego nieobecność. Sprawą Georgiewa również zajmuje się prokuratura, a dochody za ostatnie sześć lat sprawdzają organy podatkowe.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj