Prali "lewiznę", budując luksusowe osiedle. Kolejna odsłona afery na szczytach władzy w Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
45 minut temu
Andrij Jermak - bohater afery korupcyjnej
Prali "lewiznę", budując luksusowe osiedle/Shutterstock
Wśród podejrzanych o udział w procederze legalizacji 460 mln hrywien (ok. 37,6 mln złotych) środków pochodzących z łapówek są m.in. były szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak i były wicepremier Ołeksij Czernyszow – donoszą ukraińskie media, powołujące się na ustalenia Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP). Obaj mieli wykorzystać "lewe" pieniądze do budowy luksusowego osiedla pod Kijowem.

Jak podała we wtorek agencja Interfax-Ukraina, w sprawę zaangażowany jest także biznesmen Tymur Mindicz, jedna z kluczowych postaci głośnej antykorupcyjnej operacji specjalnej "Midas", a także cztery osoby podporządkowane Czernyszowowi.

Luksusowe osiedle za "lewiznę"

"Jak ustalono w toku śledztwa, w 2020 roku minister rozwoju wspólnot i terytoriów Ukrainy (stanowisko to zajmował wówczas Czernyszow – red.) postanowił wybudować prywatne osiedle domów jednorodzinnych z własnym kompleksem spa we wsi Kozyn w obwodzie kijowskim" – głosi komunikat SAP.

Sąsiadami Czernyszowa na tym osiedlu mieli być ówczesny szef kancelarii prezydenckiej Jermak i "wpływowy biznesmen", czyli Mindicz.

Budowę realizowano za pośrednictwem spółdzielni mieszkaniowo-budowlanej kontrolowanej przez byłego wicepremiera i finansowanej m.in. z gotówki pochodzącej z prania pieniędzy uzyskanych z korupcji.

Były szef Biura Prezydenta Ukrainy z poważnymi zarzutami

Dzień wcześniej SAP powiadomiła, że Jermak jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej powiązanej z legalizacją 460 mln hrywien.

Media podały wówczas, że wobec Jermaka, do niedawna najbliższego współpracownika prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, prowadzono czynności śledcze. Brało w nich udział Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy (NABU).

Jermak w listopadzie ubiegłego roku podał się do dymisji w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem "Midas". NABU i SAP przeprowadziły wówczas przeszukanie w jego mieszkaniu.

Afera w Enerhoatomie

Wcześniej ujawnione zostały informacje na temat uczestników rozległego systemu korupcyjnego w branży energetycznej. Mieli pobierać od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez które – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.

Jermak zaprzecza

Jermak zaprzeczył w poniedziałek, jakoby posiadał luksusowe nieruchomości – poinformowało Radio Swoboda.

– Nie będę tego teraz komentował. Kiedy zakończą się czynności śledcze, udzielę komentarzy. Nie mam żadnego domu. Mam tylko jedno mieszkanie – powiedział dziennikarzom.

We wtorek organy antykorupcyjne oświadczyły, że prezydent Zełenski nie jest objęty śledztwami w sprawie korupcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj