LOT sądzi się w USA o miliard. W tle produkcja Boeingów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wczoraj, 08:34
boeing samolot 737
Czy lot otrzyma gigantyczne odszkodowanie?/Shutterstock
Prawie miliard złotych (250 mln dol.) to strata LOT na dwuletnim uziemieniu Boeingów 737 MAX. Polski przewoźnik sądzi się z producentem o odszkodowanie. Pieniędze nie zostały wypłacone przez "kruczek" w umowie. W Seattle od poniedziałku do czwartku odbywają się posiedzenia sądu federalnego tej w sprawie.

LOT walczy o miliony. W tle produkcja Boeinga

Coraz bliżej końca głośnego procesu sądowego, który toczy się w USA. Chodzi o spór PLL LOT z Boeingiem, który dotyczy dwuletniego uziemienia samolotów. Doszło do tego w marcu 2019, w następstwie dwóch wypadków lotniczych. W tle toczyła się dyskusja, czy produkcja maszych została wykonana w odpowiedni sposób.

Od poniedziałku do czwartku w Seattle (USA) odbywają się posiedzenia sądu federalnego w tej sprawie. LOT, jako jedna z niewielu linii, nie otrzymał odszkodowania za uziemienie samolotu. W grze jest aż 250 mln dolarów, tyle realnie kosztował brak samolotów. Amerykański producent powołuje się na pewne zapisy w umowie.

- Ta sprawa dotyczy kłamstw i oszustw Boeinga oraz druzgocących szkód finansowych, jakie spowodował – powiedział w mowie otwierającej rozprawę prawnik PLL LOT Anthony Battista.

Zdaniem prawników polskich linii lotniczych amerykański koncern miał wprowadzić w błąd PLL LOT co do ryzyka związanego z leasingowanymi samolotami Boeing 737 MAX, w szczególności w zakresie działania systemu MCAS (Maneuvering Characteristics Augmentation System), który wpływa na kontrolę lotu.

Zeznawał Maciej Wilk. O co chodziło?

Jak napisał Reuters, Boeing miał również wprowadzić w błąd Federalną Administrację Lotnictwa (FAA), aby uniknąć wymogu szkoleń dla pilotów starszych modeli 737. Zdaniem LOT-u był to kluczowy argument podczas negocjacji, który wpłynął na wybór MAX-ów zamiast konkurencyjnych Airbusów A320. Były dyrektor operacyjny LOT-u Maciej Wilk zeznał przed ławą przysięgłych, że przejście na samoloty Airbusa wymagałoby „rozległych i kosztownych” szkoleń pilotów.

LOT argumentował, że uziemienie samolotów spowodowało znaczne straty finansowe przewoźnika.

"Oszustwo na wielomilionową skalę"

Boeing odrzucił stawiane mu zarzuty, twierdząc przed sądem, że LOT nadal eksploatuje samoloty 737 MAX, co zdaniem koncernu podważa twierdzenia o „oszustwie na wielomilionową skalę”.

Jak napisał amerykański portal Law360, LOT pozwał Boeinga w październiku 2021 r. w sądzie federalnym w stanie Waszyngton, zarzucając mu fałszywe przedstawianie bezpieczeństwa, osiągów i efektywności paliwowej leasingowanych maszyn. LOT miał być na tym stratny ponad 250 mln dol., głównie przez prawie dwuletnie uziemienie samolotów po dwóch zagranicznych katastrofach lotniczych, w których brały udział takie same modele Boeinga, tj. Lion Air w 2018 r. oraz Ethiopian Airlines w 2019 r.; zginęło w nich odpowiednio 189 i 157 osób.

Sprawa LOT-u jest pierwszym procesem sądowym wytoczonym Boeingowi przez linię lotniczą w związku z katastrofami samolotów 737 MAX.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj