Brakuje wieczornych pociągów? Poseł o „wykluczeniu komunikacyjnym”
Brakuje wieczornych pociągów z dworca PKP w Bydgoszczy do Warszawy – tak uważa poseł Bartosz Kownacki (PiS). „Dostępność połączeń kolejowych z Bydgoszczy ulega znacznemu pogorszeniu. W szczególności po godzinie 19:00 liczba dostępnych połączeń jest na tyle ograniczona, że dojazd do większych ośrodków miejskich staje się poważnie utrudniony, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwy w racjonalnych ramach czasowych” – pisze do ministra.
Następnie tłumaczy, że brakuje przede wszystkim wieczornych pociągów do Warszawy (nie ma ich wcale) oraz do Poznania (tych jest niewiele). Poseł twierdzi nawet, że to „wykluczenie komunikacyjne”. Opisuje jego potencjalne konsekwencje dla Bydgoszczy. W swoim piśmie sugeruje, że jest jeden wyjątek. To połączenia Bydgoszcz – Gdańsk. „To przykład dobrego wzorca, który powinien być punktem odniesienia przy planowaniu i modernizacji pozostałych połączeń” – czytamy.
Czy jest tak źle? Sprawdzamy
Sformułowanie „wykluczenie komunikacyjne” zostało tu użyte na wyrost. Według definicji jest to zjawisko polegające na braku lub istotnym ograniczeniu dostępu do transportu zbiorowego. Bydgoszcz, nawet przy niewystarczającej – zdaniem posła – ofercie, jest dobrze skomunikowana z resztą kraju.
W relacji Bydgoszcz – Warszawa dziennie kursuje 9 połączeń (pierwsze o godz. 4:38, ostatnie o 18:45). Czas przejazdu to niecałe trzy godziny. Faktycznie brakuje w tym przypadku wieczornego pociągu na dworzec PKP w Bydgoszczy. A jak wyglądają połączenia do innych miast?
- Bydgoszcz – Łódź – 7 bezpośrednich pociągów,
- Bydgoszcz – Poznań – 15 połączeń (ostatnie o godz. 21:05),
- Bydgoszcz – Gdańsk – 22 połączenia,
- Bydgoszcz – Toruń – aż 40 połączeń.
Minister odpowiada. Zdradza co od 2027 roku
Piotr Malepszak, wiceminister odpowiedzialny za kolej, przyznaje, że Bydgoszcz w przygotowywanym Planie Transportowym ma pełnić „podobnie jak inne miasta wojewódzkie kluczową rolę”. To dokument, który określi założenia połączeń kolejowych po 2030 roku.
Następnie wskazuje, że od 2023 roku liczba pociągów Intercity z Bydgoszczy stale rośnie. „Na rozkład jazdy 2026/2027 zaplanowane są dodatkowe połączenia w kierunku Warszawy, Łodzi, Trójmiasta oraz Poznania i łączna liczba pociągów PKP Intercity będzie na poziomie ponad 60 dobowo (obecnie 56)” – przekazuje Malepszak.
„Wzrastająca liczba połączeń oraz mnogość kierunków, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, świadczą o dobrej ofercie przewozowej, a co za tym idzie – o braku przesłanek do stwierdzenia, że Bydgoszcz jest wykluczona komunikacyjnie. Oferta kolejowa dla pasażerów jest najlepsza w historii miasta” – dodaje.
Co z pociągami do Warszawy i Poznania? Będzie ich więcej
Wiceminister zdradził, że od grudnia 2026 roku (nowy rozkład jazdy) zwiększy się liczba pociągów z Bydgoszczy. Wzrośnie liczba połączeń do Gdyni i Poznania – głównie w godzinach szczytu.
„W dalszej perspektywie planowane jest również rozszerzenie oferty połączeń wieczornych, np. do Warszawy, które wstępnie mają być uruchamiane po godzinie 19:00” – pisze Malepszak.
Odpowiada też, że wieczorne pociągi w stronę Trójmiasta nie są przypadkiem. Ich liczba wynika z położenia Bydgoszczy. Pociągi jadące z Wrocławia czy Pragi przejeżdżają przez miasto w drodze do stacji docelowej w Gdyni.
