USA nie dążą do wojny z Iranem, ale będą nadal przeciwstawiać się "niebezpiecznym wpływom" Teheranu na świecie i "nigdy nie pozwolą na to, by Iran zdobył broń nuklearną" - oznajmił Pence.
Nazwał międzynarodowe porozumienie nuklearne z Iranem z 2015 roku "katastrofalnym" i ostrzegł, że Iran nie powinien brać "powściągliwości Ameryki za brak determinacji".
"Stany Zjednoczone i ich siły zbrojne są przygotowane na to, by bronić naszych interesów Bliskim Wschodzie oraz obywateli i personelu wojskowego" - dodał.
Wcześniej w poniedziałek rzecznik irańskiej agencji energii atomowej Behruz Kamalwandi poinformował, że Iran rozpoczął wzbogacanie uranu do poziomu 4,5 proc. Limit wyznaczony przez międzynarodowe porozumienie atomowe to 3,67 proc.
Wkrótce potem podała w specjalnym raporcie, do którego dotarł Reuters, że jej inspektorzy potwierdzili tę informację.
Rzecznik irańskiej agencji energii atomowej powiedział też w poniedziałek, że rząd Iranu rozważa podjęcie różnych kroków w reakcji na odejście przez USA od porozumienia nuklearnego i wznowienie amerykańskich sankcji. Teheran może rozpocząć wzbogacanie uranu do poziomu 20 proc. lub wyższego oraz ponowne uruchomienie wirówek, których dezaktywacja była jednym z najważniejszych postanowień umowy z 2015 roku.
Rozpoczęcie wzbogacania rozszczepialnego uranu do 20 proc. byłoby niebezpiecznym krokiem, bo do tego poziomu Iran doszedł przed obowiązywaniem porozumienia; jest to też ważny etap pośredni na drodze do poziomu 90 proc. koniecznego do produkcji bomby atomowej - wyjaśnia Reuters.
>>> Czytaj też: Iran: Światowe mocarstwa nie wynegocjują z nami umowy lepszej niż obecna
