Statki znikające z ekranów radarów śledzących, przeładunki na pełnym morzu czy fałszywe miejsca docelowe to tylko niektóre sztuczki umożliwiające ukrycie transportu towarów do państw objętych sankcjami handlowymi. Oto opis mechanizmów działania niektórych z tych trików.

1. Poruszanie się "w ciemności"

Powszechną metodą transportu irańskiej ropy naftowej lub węgla z Korei Północnej jest poruszanie statków się "w ciemności". I nie chodzi o to, że jednostka pływająca porusza się tylko nocą. Chodzi o ciemność elektroniczną, czyli wyłączenie Automatycznego Systemu Identyfikacji (AIS), urządzenia elektronicznego, które wskazuje lokalizację statku. Jednostka przed zacumowaniem znika z radarów i zazwyczaj pojawia się kilka dni później w zupełnie innym miejscu, maskując w ten sposób położenie ładunku lub portu rozładowania. Statki mogą czasami być śledzone przez satelity, jednak i to rozwiązanie jest ograniczone zasięgiem i warunkami atmosferycznymi.

2. Przeładunek na inny statek

To metoda, która często idzie w parze z mrokiem elektronicznym. Pierwszy statek zabiera ładunek z danego kraju, a następnie spotyka się w umówionym miejscu z inną jednostką. Oba statki maskują swoją pozycję, wyłączając transpondery. Ilya Niklyaev, analityk w Kpler SAS, firmie zajmującej się wywiadem gospodarczym uważa, że w przypadku około jednej trzeciej irańskiego eksportu ropy i produktów ropopochodnych, zanim ładunek dotrze do ostatecznego miejsca przeznaczenia, zazwyczaj obsługiwany jest przez więcej niż jeden tankowiec.

Reklama

Zgodnie danymi z Kpler i FGE, firmy doradczej w dziedzinie ropy naftowej i gazu, miejscami spotkań najczęściej są kotwicowiska Sharjah i Khor Fakkan u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kotwicowiska Cieśniny Malaka i Nipah u wybrzeży Indonezji i obszarów Sri Lanki i Malediwów. Jednak teraz coraz częściej przeładunek przeprowadzany jest poza obszarami wyznaczonych kotwicowisk, uważa Tom Kenison analityk z FGE.

3. Fałszywe cele podróży

Kolejną techniką transportu towarów do i z regionów objętych sankcjami jest anonsowanie fałszywego miejsca docelowego. Jednostki, które zamierzają zabrać ładunki z Iranu, mogą wskazać swoje porty załadunkowe w wolnych od sankcji Katarze, Arabii Saudyjskiej lub Iraku. Natomiast w przypadku Korei Północnej, statki mogą wskazać port w północno-wschodnich Chinach. Statki mogą zmieniać miejsca docelowe i nie cumować w żadnym z tych portów.

4. Fałszowanie pochodzenia ładunku

Kolejnym sposobem omijania sankcji przez państwa z czarnej listy jest fałszowanie pochodzenia towaru. Na przykład irański ładunek można przemianować na ropę naftową z kraju nie objętego sankcjami, takiego jak Irak, uważa Kenison. Kraje te dzielą pola naftowe leżące wzdłuż granicy, a ropa ma podobne cechy. Tym sposobem surowiec z tych złóż może zostać wywieziony z Zatoki Perskiej do innego portu na podstawie dokumentów spreparowanych w celu ukrycia Iranu jako źródła pochodzenia. Jednak ten sposób niesie ze sobą pewne ryzyko - ropa może zostać nieprzyjęta przez kontrahenta. Testy surowca są zazwyczaj przeprowadzane w porcie wyładunku i jeśli parametry nie spełniają specyfikacji umowy, ładunek może zostać odrzucony.

5. Zmiana nazwy tankowca

Kolejna metoda to zmiana nazwy tankowców. Ta metoda, podobnie jak w przypadku innych, łączona jest z wyłączaniem transponderów, aby płynąć niezauważonym przez radar. Niedawno tankowiec Nedas, płynąc incognito z wyłączonym systemem śledzenia satelitarnego, najprawdopodobniej dostarczył ropę z Wenezueli na Kubę. Przez 42 dni jego pozycja nie była rejestrowana, ale raporty wysyłkowe pokazują, że wenezuelska ropa trafiła na Kubę. Po dostarczeniu ładunku jako „duch”, tankowiec zmienił nazwę na Esperanza. Zgodnie z raportami wysyłkowymi szacuje się, że tym sposobem statek o dwóch nazwach Nedas/Esperanza, w tym roku dostarczył na Kubę około 2 milionów baryłek ropy.

>>> Czytaj też: Wielka siła czy wielka słabość USA? Zobacz, co ujawnia kryzys wokół Iranu [OPINIA]