Johnson o swoich celach: Zrealizować brexit, zjednoczyć kraj, pokonać Corbyna

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 lipca 2019, 13:57
Boris Johnson
Boris Johnson /ShutterStock
Były szef dyplomacji Boris Johnson, ogłoszony we wtorek liderem Partii Konserwatywnej, w środę obejmie urząd premiera Wielkiej Brytanii w miejsce Theresy May. Zapowiada "zrealizowanie brexitu, zjednoczenie kraju i pokonanie (przywódcy laburzystów) Jeremy'ego Corbyna".

, który był zdecydowanym faworytem komentatorów i bukmacherów od pierwszych dni walki o schedę po , uzyskał aż 66,4 proc. głosów wśród 159 tys. członków , przy frekwencji 87,4 proc.

Polityk, który pokonał w finałowej walce o schedę po ustępującej premier May obecnego szefa dyplomacji Jeremy'ego Hunta, przekonywał w swoim przemówieniu, że Partia Konserwatywna zawsze służyła Brytyjczykom w celu "znalezienia odpowiedniej równowagi pomiędzy instynktem, aby posiadać własny dom oraz zarabiać i wydawać pieniądze (...) a dzieleniem się i dawaniem każdemu szansy".

"Żadna pojedyncza partia nie ma monopolu na mądrość, ale jeśli spojrzymy na historię ostatnich dwustu lat istnienia tego ugrupowania to zobaczymy, że my, Partia Konserwatywna, zawsze najlepiej rozumieliśmy, tak myślę, ludzką naturę" - zaznaczył.

W kluczowej kwestii wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, Johnson powtórzył zobowiązanie do opuszczenia Wspólnoty w terminie do 31 października br.

"Niczym drzemiący olbrzym, powstaniemy znowu i otrząśniemy się z braku wiary w siebie i negatywizmu za sprawą lepszej edukacji, lepszej infrastruktury, większej liczby policji i fantastycznej sieci światłowodów dostępnych w każdym domu. Zjednoczymy ten wspaniały kraj i poprowadzimy go naprzód" - zapowiedział.

W reakcji na jego zwycięstwo, rezygnację ze stanowiska natychmiast zapowiedział minister sprawiedliwości w rządzie Theresy May i bliski sojusznik Hunta, David Gauke. Wcześniej także inni ministrowie, m.in. finansów Philip Hammond i rozwoju międzynarodowego Rory Stewart, zapowiedzieli dymisje, wykluczając możliwość służby w nowym rządzie Johnsona.

Z kolei lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn skrytykował Johnsona za brak demokratycznego mandatu do rządzenia krajem, wzywając, by decyzja o tym, kto będzie następnym premierem zapadła w wyborach parlamentarnych.

W środę ustępująca premier May weźmie udział w cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, po czym wróci na Downing Street, gdzie wygłosi swoje ostatnie przemówienie, a następnie uda się na audiencję u królowej Elżbiety II, na ręce której złoży rezygnację ze stanowiska.

Następnie Pałac Buckingham zaprosi Johnsona na spotkanie z monarchinią, podczas którego zostanie formalnie poproszony o stworzenie nowego rządu. Pierwsze nominacje na czołowe stanowiska - ministrów finansów, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, obrony i ds. brexitu - o spodziewane są jeszcze w środę wieczorem.

Ustępująca szefowa rządu złożyła swoje gratulacje nowemu liderowi torysów na Twitterze, pisząc, że "teraz musimy razem pracować nad zrealizowaniem brexitu, który spełnia oczekiwania całego kraju i pozwala na utrzymanie Jeremy'ego Corbyna z dala od rządu".

"Masz moje pełne wsparcie z tylnych ław poselskich" - zapewniła.

>>> Czytaj też: Kim jest Boris Johnson - nowy lider torysów i premier Wielkiej Brytanii? [SYLWETKA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj