Elon Musk popiera kandydata Demokratów i... bezwarunkowy dochód podstawowy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 sierpnia 2019, 06:28
Andrew Yang
Andrew Yang/ShutterStock
Andrew Yang, kandydat demokratów w najbliższych wyborach prezydenckich w USA, opowiada się otwarcie za wprowadzeniem bezwarunkowego dochodu państwowego. Chciałby dać każdemu obywatelowi Stanów 1000 USD na miesiąc. Jak Yang chce odświeżyć starą koncepcję i dostosować ją do współczesnej Ameryki?

Szef Tesli podzielił się na Twitterze informacją, że w kolejnych wyborach będzie wspierał kandydata Demokratów, Andrew Yanga. W osobnym wpisie na temat skomentował, że idea, popierana przez Yanga, jest „oczywiście potrzebna”.

Yang zakwalifikował się do kolejnej rundy głównych debat prezydenckich – odbędzie się ona za miesiąc w Houston. Sam Yang oświadczył w czwartek: „Kraj usłyszał moje przesłanie i jest gotowy, by rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach dotyczących aktów przemocy dokonywanych z bronią w ręku, nowych realiów amerykańskiej gospodarki oraz stanu zdrowia obywateli i naszego sukcesu jako narodu”. Jak donosi Bloomberg, dodał, że jest podekscytowany rozmowami w Houston i tymi, które nadejdą w czasie wyborów 2020.

Z kolei Business Insider podkreśla, że kandydatura Yanga to jak do tej pory najmocniejsze publiczne poparcie dla idei dochodu podstawowego w Ameryce. Zgodnie z tym, co kandydat demokratów pisze na swojej stronie internetowej, stanowi to zresztą trzon jego programu.

Zgodnie z planem Yanga, k, niezależnie od kosztów utrzymania związanych z jego miejscem pobytu. Kwota ta kumulowałaby się z pieniędzmi pochodzącymi z ubezpieczenia społecznego. Yang obiecuje, że zostałoby to opłacone poprzez „konsolidację” wybranych programów pomocy społecznej i (w USA VAT nie funkcjonuje na poziomie państwowym; jego odpowiedniki wprowadziły Puerto Rico, Hawaje i stan Michigan), dzięki czemu zarówno zamożni, jak i biedni Amerykanie mogliby otrzymywać miesięczne dofinansowanie.

Pomysł stary jak świat?

Idea dochodu bezwarunkowego nie jest nowa. Jej początki datuje się na wiek XVI, kiedy pisali o niej zarówno Thomas More w „Utopii”, jak i Juan Luis Vives, hiszpański pedagog i filozof. Amerykańskim politykom i społecznikom również zdarzało się odnosić do tego pomysłu: od Thomasa Paine’a po Richarda Nixona, który w 1969 roku próbował przeforsować . Zwolennikiem tej idei był również Martin Luter King.

Współcześnie za wprowadzeniem tego projektu opowiadają się, oprócz Yanga i Muska, także założyciel Facebooka czy twórca Virgin Group, .

Największe obawy związane z wprowadzeniem dochodu podstawowego dotyczą tego, że nie da się sprawdzić, czy zadziała bez wdrożenia tego pomysłu (i – co za tym idzie: pieniędzy). Dopiero wieloletnie studia pozwoliłyby stwierdzić, czy projekt działa. Jednocześnie, wydaje się, że dłuższe teoretyzowanie nie wniesie już niczego odkrywczego do dyskusji na temat zasadności wprowadzenia dochodu podstawowego.

To dlatego nawet jeśli Yang wyborów nie wygra, sam program i tak ma szansę na powodzenie: po pierwsze ze względu na rosnącą popularność tej idei, a po drugie – przy zastosowaniu odpowiedniej metodologii, będzie łatwiej przestudiować czy taki system zadziała, bez konieczności opierania się wyłącznie na wątpliwościach i lękach.

>>> Czytaj też:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj