Argentyna: Rynek powoli uspokaja się. Macri i Fernandez chcą współpracować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 sierpnia 2019, 21:35
Mauricio Macri
Mauricio Macri/ShutterStock
Argentyński rynek pozytywnie zareagował w czwartek na pojednawcze deklaracje obu głównych pretendentów do prezydentury po tym, gdy zdecydowana wygrana kandydata centrolewicowej opozycji w niedzielnych prawyborach pchnęła w dół kurs argentyńskiego peso.

Bezpośrednio po prawyborach niewiele było oznak, że ich zwycięzca Alberto Fernandez i obecny centroprawicowy prezydent Mauricio Macri mogą ze sobą współpracować. Jednak utrzymująca się spadkowa tendencja kursu krajowej waluty sprawiła, że w środę obaj spotkali się i rozmawiali z niewątpliwym zamiarem uspokojenia nastrojów.

Mający wyraźne szanse na wygranie październikowych wyborów Fernandez powiedział po spotkaniu, że w jego ekonomicznych planach nie ma rozważań o zawieszeniu spłacania zadłużenia zagranicznego. Gdy w 2002 roku Argentyna ogłosiła, że nie jest w stanie regulować na bieżąco swych zobowiązań wobec wierzycieli, efektem było załamanie się całej jej gospodarki.

"Rozmowa była serdeczna i nie doprowadziła do jakichkolwiek konkretnych oświadczeń, ale przynajmniej po raz pierwszy uwidoczniło się pragnienie obu stron, by współpracować. Gesty te mają zapewne dodać otuchy inwestorom, ale czas pokaże, czy wystarczą, czy też potrzebne będą bardziej konkretne przedsięwzięcia" - napisała w swej ocenie rozmów firma brokerska SBS.

Kurs peso wzrósł wcześniej w czwartek o 7 proc., kończąc dzień ze zwyżką 5 proc., do poziomu 57,4 peso za dolara. Jak się uważa, szanse nabycia argentyńskiej waluty za potencjalnie najniższą cenę dodatkowo wzmogły popyt na nią.

Czwartek był także pierwszym dniem, w którym bank centralny nie przeprowadzał aukcji dolarów ze swych rezerw w celu wzmocnienia peso. Od czasu prawyborów sprzedał łącznie 503 mln dolarów. Jak poinformował przedstawiciel rządu, w razie potrzeby przeznaczyć można na ten cel około 20 mld USD z rezerw liczących w sumie około 66 mld USD.

Udzielając wcześniej w czwartek radiowego wywiadu Fernandez oświadczył, że zadowoliłby go kurs 60 peso za dolara.

>>> Czytaj też: Argentyna na ostrym zakręcie. Czy kolejny pakiet ratunkowy pomoże?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj