Co to znaczy być bogatym w Polsce? Oto wyniki sondażu CBOS

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 sierpnia 2019, 15:01
Złota karta kredytowa
Złota karta kredytowa/ShutterStock
W lipcu CBOS zbadał, jak Polacy definiują bogactwo i co sądzą o ludziach uznawanych za zamożnych. Chociaż znacząca część respondentów ocenia, że bogactwo jest w naszym kraju stosunkowo częste, nie oznacza to, że jest ono osiągalne przez każdego.

Z badań CBOS wynika, że mniej więcej jedna trzecia badanych (34 proc.) sądzi, że nie więcej niż 5 proc. mieszkańców, a kolejne 16 proc. uważa, że jest ich od 6 proc. do 10 proc. Jednak na wartość średnią niewspółmierny wpływ ma 6 proc. respondentów twierdzących, że ponad połowa Polaków jest bogata. Trzeba też zauważyć, że znacząca część badanych (27 proc.) nie potrafi oszacować odsetka bogatych w społeczeństwie.

W badaniu "Aktualne problemy i wydarzenia" CBOS sprawdził, co Polacy sądzą o i jak widzą swoje miejsce w społeczeństwie. Chociaż odsetek bogatych w naszym kraju szacowany jest dość wysoko, właściwie nikt z badanych nie uważa się za osobę naprawdę bogatą. Jednak połowa respondentów twierdzi, że zna osobiście co najmniej jedną naprawdę bogatą osobę lub rodzinę. Do znajomości z osobami bogatymi częściej niż inni przyznają się młodsi respondenci, badani o wyższym poziomie wykształcenia i uzyskujący wyższe dochody per capita.

>>> Czytaj też: Nowa generacja superbogatych Amerykanów jest zaskakująco młoda. Oto wnioski z najnowszych badań

Wyniki pozwalają mówić, że badani postrzegają bogactwo jako zjawisko dość szeroko rozpowszechnione w naszym kraju. Zdecydowanie częściej uważają, że w najbliższych kilku latach ludzi naprawdę bogatych będzie więcej niż obecnie (tak sądzi 46 proc. respondentów), niż że będzie ich mniej (jedynie 12 proc.). Opinie różnicuje głównie status ekonomiczny badanych: im wyższe dochody na osobę w rodzinie i lepsza ocena własnych warunków materialnych, tym częściej respondenci są skłonni twierdzić, że bogatych będzie w naszym kraju przybywać.

CBOS zbadał również granicę bogactwa. Jako dochód, który uprawnia do nazwania się osobą naprawdę bogatą, najczęściej wskazywano próg w Identyczną wartość osiąga także mediana odpowiedzi. Ze względu na sporadyczne występowanie bardzo wysokich odpowiedzi (aż do 999 tys. zł, co było najwyższą kwotą możliwą do wskazania), wartość średniej ponaddwukrotnie przekracza wartość mediany. Po zniwelowaniu obserwacji odstających, średnia wyniosła 16305,13 zł (za obserwacje odstające uznano odpowiedzi niższe niż 2 tys. zł i wyższe niż 100 tys. zł).

Chociaż znacząca część badanych ocenia, że bogactwo jest w Polsce stosunkowo częste, nie oznacza to, że jest ono dostępne dla każdego. Ponad trzy czwarte (77 proc.) respondentów jest zdania, że w Polsce ludzie nie mają równych szans. Przeciwnego zdania jest 18 proc. ankietowanych. Opinię, że każdy ma równe szanse wzbogacenia się częściej wyrażają młodsi respondenci, mieszkańcy największych miejscowości, badani z wyższym wykształceniem, mający lepszą sytuacją materialną. Wpływa na to też ocena własnych perspektyw zamożności.

CBOS zbadał także postrzeganie osób bogatych. W kwestii tego, czy ludzie zamożni cieszą się poważaniem i szacunkiem, zdania są podzielone: 47 proc. respondentów odpowiada negatywnie, a 39 proc. – pozytywnie.

Badanych spytano także o to, co decyduje o tym, że ludzie stosunkowo szybko gromadzą majątek. Respondenci najczęściej twierdzą, że o możliwości dojścia do wielkich pieniędzy decyduje przede wszystkim pracowitość oraz odwaga i gotowość do ryzyka (po 43 proc. wskazań). Na kolejnym miejscu znalazły się talenty i zdolności (36 proc.). Dopiero w dalszej kolejności ankietowani wskazywali wykorzystywanie luk prawnych, omijanie prawa i bezwzględność w stosunku do innych ludzi (wszystkie – po około jednej czwartej wskazań). Jedynie nieco więcej niż co piąty badany (22 proc.) jest zdania, że jednym z głównych czynników dochodzenia do bogactwa jest szczęście, ślepy traf.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono od 4 do 11 lipca 2019 r. metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face), wspomaganych komputerowo (CAPI), na liczącej 1077 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

>>> Czytaj też: Światem rządzą ludzie bez skóry? "Człowiek z Davos" nie rozwiąże naszych problemów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj