Podaż pracy w Polsce zmniejsza się w tempie 100 tys. osób rocznie. Jak to zmienić? [WYWIAD]

24 sierpnia 2019, 09:00 | Aktualizacja: 24.08.2019, 21:46
Źródło:obserwatorfinansowy.pl
Warszawa

Warszawaźródło: ShutterStock

Podaż pracy, czyli liczba osób aktywnych zawodowo, zmniejsza się o około 100 tys. rocznie. Do zrównoważenia ubytku wystarczyłby jednak wzrost współczynnika aktywności zawodowej o 0,3 punktu proc. – mówią dr Katarzyna Saczuk i dr Robert Wyszyński z Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (29)

  • Ela(2019-08-24 16:22) Zgłoś naruszenie 905

    Tak to jest jak pol Polski ma przywileje a drugie traktowane jest jak wol pociagowy. Skasuje przywileje, dodatki, urzedy, obnizcie pdatki to Polacy sami beda rwac sie do pracy. Na taniej sile robiczej z Ukrainy i Hindusie na rowerku daleko nie pociagniecie. COs w koncu musi sie zmienic w Polsce tak zeby uczciewie pracujacy ludzi ezostali w Polsce.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sobieryba(2019-08-25 21:30) Zgłoś naruszenie 907

    Przy takiej nieuczciwości (dwóch pracuje - jeden się przygląda i jeszcze bierze ich wypłatę) jest czymś naturalnym, że cała rzesza ludzi chce być tymi przyglądającymi się. Socjalizmem jeszcze nikt się nie wzbogacił poza politykami. Niestety dopiero kiedy zaczyna boleć baranowate społeczeństwa orientują się, że jest coś nie tak. Najczęściej jest już jednak na jakiekolwiek korekty za późno.

    Odpowiedz
  • kTn(2019-08-24 15:26) Zgłoś naruszenie 878

    W Polsce, za pomocą wysokich składek, blokowane jest zakładanie własnych, jednoosobowych firm, które w przyszłości mogłyby się rozrosnąć i zacząć zatrudniać więcej ludzi. Powtarzam: zakładanie nie jest utrudniane, ale blokowane. Polska ma być wyłącznie źródłem zasobów ludzkich dla firm zachodnich.

    Odpowiedz
  • Analityk (2019-08-24 09:49) Zgłoś naruszenie 825

    Nie ma w Polsce żadnego rynku pracownika i przestańcie stosować te chwyty "marketingowe" prosto z działów HR. Poza szeroką branż informatyczną, medyczną, budowniczo - przemysłową i prostych prac typu koszenie trawy.....w pozostałych branżach na jedno miejsce pracy ubiega się po kilkaset osób. Już słychać że branża budowlana będzie zwalniać ludzi bo idzie wyhamowanie. Najpierw należy poczytać i dokształcić się w opisie co oznacza i kiedy wstępuje "rynek pracownika". O pewnego rodzaju rynku pracownika można mówić w Niemczech gdzie jest ponad 1 mln wolnych miejsc pracy, aczkolwiek sami Niemcy dystansują się od mówienia o rynku pracownika bo zależy to od wielu czynników. A u Nas, ledwo 100 tys. miejsc nie obsadzonych (według badań) i już...okrzyki i żale pracodawców jakoby wielkie tragedie się działy.....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • marek(2019-08-24 22:08) Zgłoś naruszenie 505

    Ukraincy po nabyciu praw też przestaną pracować, dlaczego ? Bo, social = niskie zarobki. Nikt nie jest głupi żeby tyrać zadarmo !

    Odpowiedz
  • Ggdd(2019-08-24 09:22) Zgłoś naruszenie 468

    Z Polski nie można się dostać do pracy w Niemczech bez języka i papierów zawodowych . A brak rąk do pracy w Polsce wygląda w ten sposób że w wieku 45+ nie odpowiadają mi na aplikacje na najprostsze stanowiska typu pracownik produkcji. Nie jestem zarejestrowany w urzędzie pracy bo po co skoro nie dostanę zasiłku.

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • FF(2019-08-24 09:46) Zgłoś naruszenie 3410

    Jak się wysyła 60latków na emerytury, do tego pomostówki, 40-letni emeryci mundurowi, nauczyciele, plaga jedynactwa, bo lepiej mieć nowy samochód niż drugie dziecko, to ... czemu się dziwić. To powinien byc największy problem dla polityków, a nie sprawy obyczajowe, czy wojna z dwutlenkiem wegla.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bareja(2019-08-25 00:06) Zgłoś naruszenie 1810

    Rynek pracy dla pracownika kończy się kolo 40 , bo potem nikt nie chce zatrudniać bo za stary hahahahahahah . Wypociny i bełkot jakiś pseudo fachowców.

    Odpowiedz
  • ex123(2019-08-25 00:22) Zgłoś naruszenie 188

    Wyatarczy wypłacać 500+ rodzinom gdzie oboje rodziców pracują , i już .

    Odpowiedz
  • Qwertyk(2019-08-25 13:15) Zgłoś naruszenie 175

    Tak długo, jak jakiekolwiek dane będą liczyły 2.000.000 Polaków najczęściej w wieku produkcyjnym do UK, Niemiec, Irlandii, Holandii, Norwegii tak te dane nie mają sensu. Jakiekolwiek % czy statystyki się rozjeżdżają jeśli ciagle bierzecie pod uwagę masy ludzi, którzy tu nie żyją od kilku lat i najprawdopodobniej już nigdy nie wrócą.

    Odpowiedz
  • Jan88(2019-08-24 10:42) Zgłoś naruszenie 163

    UK w 2003 roku urzad ds immigracji szacowal naplyw nowych emigrantow z Nowych krajow na 30 tys. Rocznie --- po 8 latach samych Polakow bylo 850 tys. Nalezy wobec czego zadac pytanie czy ekspercji ds. Immigracji to analfabeci matematyczni zwani dyskalkulikami?? Ja mam lepsza miare -- ukraincy we wroclawiu --- jak w styczniu zadnego ukrainca w tym miescie nie bedzie to prognozy do szaletu --- a czekaja az dyla beda mogli dac

    Odpowiedz
  • Terminator(2019-08-24 14:02) Zgłoś naruszenie 1228

    Jak to zmienić? Prosta sprawa!!! Zwiększyć konkurencyjność naszej gospodarki Polskiej poprzez modernizację i automatyzację oraz zwiększenie środków na badania i innowację!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • jan88(2019-08-24 14:25) Zgłoś naruszenie 69

    swoja droga to urainski jest tak podobny do niemieckiego jak do polskiego wobec czego problemów zadnych w komunikacji na linii niemiec ukrainiec byc nie powinno. Po prostu slowa zbedne buhaha

    Odpowiedz
  • Tom-ch(2019-08-24 21:05) Zgłoś naruszenie 37

    No to do roboty, panowie "dziennikarzu" i "analityku", buhahahaha

    Odpowiedz
  • Terminator(2019-08-24 21:06) Zgłoś naruszenie 326

    A u was na Ukrainie wojna .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze