Pojęcie „smart city” stało się słowem wytrychem nakreślającym strategię niemal każdej z metropolii. Czy miasta takie napędzają technologiczne nowinki, otwierające komercyjne strumienie dla nowych biznesów? Jak istotne są ułatwienia, np. w transporcie czy infrastrukturze, a przyciągające inwestorów? A może jednak na pierwszym miejscu powinny zawsze stać bieżące oczekiwania mieszkańców i troska o ich komfort życia w mieście?

Z mojej perspektywy pozytywna odpowiedź na wszystkie te pytania nie musi oznaczać „mission impossible” – wzajemnie wykluczających się decyzji. To jest właśnie istota inteligentnego miasta, gdzie postęp oznacza czerpanie inspiracji ze świata innowacyjności, a nadrzędną zasadą jest umiejętność połączenia konkurencyjności i zrównoważonego rozwoju. Przyświeca nam ona przy wdrażaniu koncepcji smart city w Katowicach. Szanujemy zasady konkurencyjności, dbamy o ochronę zasobów naturalnych, wykorzystując kapitał społeczny i partycypację społeczną. Oczywiście, w oparciu o korzyści płynące z nowych technologii.

Z punktu widzenia rozważań na papierze może brzmieć to jak droga do utopii. Jednak w Katowicach twardo stąpamy po ziemi: codziennie widzę, jak wzrasta efektywność zarządzania przestrzenią publiczną i zmienia się – na lepsze – jakość życia mieszkańców. Buduje się nowa tkanka ekosystemu. Skąd to wiem? Stoją za tym konkretne projekty, inwestycje i wdrożenia. 127 czujników powietrza i 154 ekrany multimedialne w newralgicznych lokalizacjach – to najkrótsza charakterystyka systemu AWAIR, największego tego typu rozwiązania w Polsce. Prognozujemy, że z roku na rok poziom zanieczyszczeń wskazywany przez AWAIR będzie się znacząco obniżał – a to dlatego, że Katowice podjęły wiele inwestycji prowadzących do zrównoważenia transportu. To nie tylko spójne, inteligentne systemy zarządzania ruchem zachęcanie do przesiadki z aut do komunikacji zbiorowej lub współdzielonej. To także – na początek – pierwsza fala bezemisyjnego transportu zbiorowego. Pierwsze pięć autobusów elektrycznych już wozi mieszkańców Katowic, kolejne 15 wkrótce ma wyjechać na ulice miasta.

Ważnym elementem rozwoju Katowic w trzeciej dekadzie będzie też partnerstwo i otwarcie na kooperantów, oferujących rozwiązania w zakresie elektromobilności, która stanowi serce każdego smart city. Stolica Górnego Śląska znajduje się na czele miast z największą infrastrukturą tego typu w Polsce – dostępne są już 33 stacje ładowania, 27 jest w trakcie budowy. Usługi car sharingu, gdzie elektryczna flota staje się punktem obowiązkowym, świadczą cztery niezależne firmy i to z myślą o nich wprowadzamy specjalne strefy parkowania w centrum miasta. Krajobraz ten uzupełniają licząca niemal 170 km infrastruktura rowerowa i system City by bike – komplementarny z systemami sąsiednich miast. W tym sezonie obejmuje on już ponad 600 rowerów i 76 stacji ze 150 docelowo planowanych w najbliższych latach.

Czy wiemy już zatem, jak osiągnąć stan „smart city”? Jesteśmy w drodze do niego i wierzymy, że będziemy dalej wytyczać standardy przyjmowane następnie w innych miastach w Polsce. Skąd bierze się nasza pewność i odwaga? W dużym stopniu wynika ona z dużej otwartości na dyskusję, nowinki i kooperację. Nieprzypadkowo, w końcu w 2018 r. to Katowice były gospodarzem szczytu klimatycznego pod egidą ONZ. Równie mocno zabiegaliśmy o goszczenie kolejnego, kluczowego wydarzenia w kalendarzu ONZ – Światowego Forum Miejskiego (World Urban Forum). Udało się – forum odbędzie się w naszym mieście w 2022 r. To właśnie do Katowic przyjadą liderzy z całego świata, by pokazać najlepsze recepty na smart city. Będziemy z nich czerpać pełnymi garściami.

Partner dodatku