Szef ZPP o podniesieniu minimalnego wynagrodzenia: "Bezrobocie nam nie grozi"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 września 2019, 13:44
pieniądze
pieniądze/ShutterStock
Regulacja dotycząca minimalnego wynagrodzenia nie będzie miała negatywnego wpływu na rynek pracy. Z tytułu tej regulacji bezrobocie nam nie grozi – powiedział w środę na konferencji w Centrum Partnerstwa Społecznego szef Związku Pracodawców i Przedsiębiorców Cezary Kaźmierczak.

Przewodniczący ZPP odniósł się do przykładu Węgier, gdzie po , pracę straciło ok. 10 proc. zatrudnionych o najniższych wynagrodzeniach. "W Polsce odpowiadałoby to 150 tys. ludzi, gdyby ta sytuacja się powtórzyła. Pracownicy natychmiast zostaną wchłonięci do innych przedsiębiorstw, bo przedsiębiorcy narzekają wszędzie na . Z tytułu tej regulacji nam nie grozi – powiedział.

Szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda poruszył problem kontroli umów śmieciowych. "Uważamy, że inspektor pracy powinien mieć narzędzie w postaci nakazu administracyjnego do kontroli i jeżeli wynika z dokumentów, że umowa-zlecenie ma znamiona umowy o pracę, to powinien mieć nakaz administracyjny zmiany tej umowy" – powiedział. "Jeżeli pracodawca się z tym nie zgadza, to powinien się odwołać" – dodał.

Wielkim "skokiem do przodu" przewodniczący Solidarności określił podniesienie stawki minimalnego wynagrodzenia do 2600 zł w 2020 r. i ustalenie stawki godzinowej do 17 zł za godzinę.

"Dziś ok 1,5 mln z 16 mln polskich pracowników pracuje na poziomie minimalnego wynagrodzenia" – powiedział.

"Administracja w szkołach zarabia na poziomie minimalnego wynagrodzenia. Od nowego roku będzie to 2600 zł, ci, którzy mają staż 20 lat pracy, mają jeszcze 300 zł za wysługę lat. Dla tych ludzi to będzie ok. 3 tys. brutto i stawka godzinowa 17 zł. To wielki skok do przodu – dodał.

"Co do wynagrodzenia minimalnego mamy pewnik: pan premier podpisał rozporządzenie przed 15 września, że w 2020 r. wynagrodzenie minimalne będzie na poziomie 2600 zł, a stawka godzinowa wyniesie 17 zł. Ważne jest również wyłączenie z minimalnego wynagrodzenia wysługi lat, a także to, co jest już od dwóch lat: wyłączenie dodatku za pracę w godzinach nocnych. Uważamy, że należy również wyłączyć dodatek za pracę w warunkach niebezpiecznych i szkodliwych" – powiedział.

"Jeżeli chcemy doganiać tę starą piętnastkę Unii Europejskiej, to czas najwyższy po 30 latach transformacji konkurować nie kosztami pracy, wynagrodzeń tylko innymi: innowacji, marży, kosztami organizacyjnymi. (...) W Niemczech minimalna stawka godzinowa wynosi w tym roku 9,3 euro za godzinę, zdecydowano, że musi być ustalone takie minimum gwarancji dla pracownika – powiedział.

>>> Czytaj też: Ranking najzamożniejszych krajów. Na którym miejscu wylądowała Polska?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj