"Ogólnie rzecz biorąc, jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy będzie mieć wpływ na kwestię ratingu kraju, gdyż przed nami wiele etapów postępowania i obszarów niepewności. Nie wiemy, czy będą jakiekolwiek natychmiastowe skutki dla gospodarki, czy banków oraz czy ewentualna materializacja ryzyk zajmie kilka lat" - powiedział.
"Przed nami kilka etapów. Po pierwsze, w sądzie UE toczy się procedura, potem mamy dopiero wyrok. Następnie, pytaniem pozostaje jak zostanie zaimplementowany do prawa krajowego. To relatywnie długi proces" - dodał.
Analityk powiedział, że z punktu widzenia metodologii ratingu krajowego, są 2 potencjalne kanały transmisji ewentualnych negatywnych efektów wynikających z
"Po pierwsze, jeżeli negatywne efekty wpłyną na wyniki banków oraz na ich ogólną kondycję, taka sytuacja może niekorzystnie wpłynąć na akcję kredytową, co ostatecznie może skutkować zmianą naszej oceny siły gospodarczej państwa" - powiedział.
"Inny kanał to czynnik, który nazywamy +podatnością na ryzyko wydarzenia+ (susceptiblity to event risk). Przy negatywnym scenariuszu dla banków, mogą pojawić się także negatywne czynniki dla ratingu krajowego, które z kolei mogą zmienić naszą ocenę ryzyka dla sektora bankowego" - dodał.
>>> Czytaj też: Katastrofy nie będzie. Rynek zareaguje na orzeczenie TSUE ws. kredytów frankowych przed nim, a nie po nim
