500 plus: coś więcej niż tylko pieniądze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 października 2019, 18:12
Mama 4 plus
Czy rodzina rzeczywiście poczuła się dowartościowana?/ShutterStock
Dowartościowało rodzinę, wypchnęło kobiety z rynku pracy, umocniło władzę mężów nad żonami – lista efektów przypisywanych świadczeniu wprowadzonemu przez PiS wykracza daleko poza poprawę sytuacji materialnej Polaków

Gdy w kwietniu 2016 r. wprowadzano program „Rodzina 500 plus”, lansowano go jako przełomowe rozwiązanie, które służy „zmniejszeniu obciążenia rodzin związanego z wychowywaniem dzieci, a tym samym zachęceniu do podejmowania decyzji o posiadaniu większej liczby dzieci”. Wsparciem objęto – jak wyliczają ekonomiści z Instytutu Badań Strukturalnych – 3,7 mln dzieci w 2,7 mln rodzin. Roczny koszt programu oszacowano na ok. 22–24 mld zł (1,3–1,5 proc. PKB). W lutym 2019 r. na konwencji programowej PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział jego rozszerzenie na pierwsze dziecko niezależnie od dochodów (znowelizowana ustawa weszła w życie 1 lipca tego roku). Eksperci szacują, że koszty programu wzrosną do 40 mld zł.

– W czasach sprzed 500 plus system pomocy, poza , miał mocno socjalny charakter. Szedł za tym ukryty przekaz, że państwo wspiera osoby, które sobie nie radzą – mówi dr Rafał Bakalarczyk, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. polityki społecznej. – Program „Rodzina ” kierował się inną logiką. To było symboliczne dowartościowanie rodziny i sygnał, że uznaje się dodatkowe koszty, jakie towarzyszą rodzeniu i wychowywaniu dzieci.

Czy rodzina rzeczywiście poczuła się dowartościowana? Czy urosła ona w siłę – zarówno pod względem liczby dzieci, jak i statusu społecznego? Zdaniem ekspertów na żadne z tych pytań nie ma jednoznacznej odpowiedzi – wnioski mogą być co najwyżej fragmentaryczne. – Niepotrzebnie staramy się opisywać wpływ programu na rodzinę, jakby to był homogeniczny twór. Tak nie jest – mówi demograf prof. Piotr Szukalski. – Ale program z punktu widzenia rodzin ma jedną generalną zaletę: przekonuje, że potomstwo jest traktowane w tym kraju jako dobro publiczne, a nie prywatny problem. Skoro tak, to zadaniem państwa jest wspieranie tych, którzy dzieci mają – dodaje ekspert.

Coraz więcej, coraz mniej

Badania CBOS z kwietnia tego roku pokazują, że jesteśmy raczej sceptyczni co do efektów „Rodziny 500 plus”. Co czwarty pytany stwierdził, że program ma istotny wpływ na liczbę urodzeń. Niespełna połowa uważa, że w niewielkim stopniu odgrywa on tę rolę. Pozostali – że w ogóle nie ma przełożenia na demografię. Eksperci, którzy przebadali wpływ świadczenia 500 plus na dzietność, doszli do podobnego wniosku.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj