Mosbacher: od 2020 r. Polacy polecą do USA bez wiz

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 października 2019, 15:09
Biuro podróży
Ambasada USA w Polsce przekazała w piątek, że dopełnione zostały warunki wszystkich umów dwustronnych dotyczących bezpieczeństwa, a odsetek odmów wizowych kategorii B1/B2 (biznes/turystyka) spadł do wymaganego poziomu./ShutterStock
Do końca 2019 roku uda się przeprowadzić procedury związane z objęciem Polski Programem Ruchu Bezwizowego - stwierdziła w poniedziałek ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Według niej od roku 2020 Polacy będą mogli podróżować do USA bez wiz.

Biały Dom ogłosił w miniony piątek nominację Polski do Programu Ruchu Bezwizowego. Jak wówczas podała ambasada USA w Polsce, Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA wymaga przeprowadzenia dodatkowych procedur administracyjnych ze strony rządu USA, aby sfinalizować przystąpienie Polski do Programu Ruchu Bezwizowego. Według placówki procedury te potrwają kilka miesięcy.

Mosbacher powiedziała w poniedziałek dziennikarzom, że jest przekonana, iż procedurę tę uda się przeprowadzić do końca roku. Według jest to ostateczna data. " będzie rokiem, w którym Polacy będą mogli podróżować do USA bez wiz" - podkreśliła.

Wyjaśniła, że obecnie muszą zostać przeprowadzone jedynie . "Kiedy to zostanie zakończone, sekretarz do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego prześle notę doradczą do Kongresu Stanów Zjednoczonych mówiącą, że Polska spełniła wszystkie wymogi i może dołączyć do Programu Ruchu Bezwizowego" - powiedziała ambasador USA.

Mosbacher zapewniła, że po zniesieniu obowiązku wizowego osoby, które będą chciały podróżować do Stanów Zjednoczonych w celach turystycznych lub biznesowych na okres do 90 dni będą musiały jedynie wypełnić wniosek on-line. Po zatwierdzenia wniosku będzie on ważny przez; po dwóch latach trzeba będzie ponownie złożyć wniosek. Ambasador zaznaczyła, że jeżeli ktoś będzie chciał wyjechać na dłużej do USA, na przykład na studia, będzie potrzebował wizy.

Mosbacher pytana co było najtrudniejsze w doprowadzeniu do nominowania Polski do Programu Ruchu Bezwizowego, wskazała na obniżenie odsetka odmów do poziomu mniejszego niż 3 proc., czego wymaga .

Wskazywała na uruchomioną przez ambasadę Stanów Zjednoczonych w Polsce kampanię społeczną w tym zakresie. "Skontaktowaliśmy się firmami polskimi i amerykańskimi, uruchomiliśmy kampanię, prosiliśmy Polaków, by składali wnioski wizowe. Polacy bardzo dobrze współpracowali, było dużo skutecznych wniosków i udało nam się obniżyć ten odsetek poniżej 3 procent" - mówiła.

Zaznaczyła, że gdy Polska zostanie objęta Programem Ruchu Bezwizowego, to właściwie nie ma możliwości, że zostanie z niego usunięta. Według niej musiałoby się zdarzyć coś naprawdę negatywnego w stosunkach polsko-amerykańskich, by tak się stało.

Ambasada USA w Polsce przekazała w piątek, że dopełnione zostały warunki wszystkich umów dwustronnych dotyczących bezpieczeństwa, a odsetek odmów wizowych kategorii B1/B2 (biznes/turystyka) spadł do wymaganego poziomu. Placówka podała, że Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA wymaga przeprowadzenia dodatkowych procedur administracyjnych ze strony rządu USA, aby sfinalizować przystąpienie Polski do Programu Ruchu Bezwizowego.

Ambasada poinformowała, że procedury te potrwają kilka miesięcy, zanim rozpocznie się podróżowanie bez wiz. Po zakończeniu tego procesu Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego ogłosi datę rozpoczęcia podróżowania w ramach Programu Ruchu Bezwizowego.

Program bezwizowy (Visa Waiver Program, VWP) wszedł w życie w 1986 r. w celu wspomagania rozwoju turystyki i zacieśniania więzów USA z sojusznikami. W jego ramach corocznie wjeżdża do USA ok. 20 mln osób. Polska nie była dotąd objęta tym programem ze względu na zbyt wysoki odsetek osób, którym odmówiono wizy amerykańskiej.

Programem VWP objętych jest 38 państw, w tym 23 kraje Unii Europejskiej. Wśród nich są państwa z naszego regionu, m.in. Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Łotwa i Estonia. Jedynie Bułgaria, Rumunia, Chorwacja i Cypr nadal nie spełniają warunków programu.

>>> Czytaj też: Ruch bezwizowy nie oznacza, że granice USA otworzą się na oścież [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj