Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka: 11 zabitych w tureckiej ofensywie w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2019, 21:40
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
Co najmniej 11 osób, w tym ośmiu cywilów, zginęło w środę w wyniku tureckiej ofensywy przeciwko siłom kurdyjskim w północno-wschodniej Syrii przy granicy z Turcją - poinformowała organizacja Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Jak sprecyzowała, dwie osoby poniosły śmierć wskutek ostrzału artyleryjskiego kurdyjskiego miasta Al-Kamiszli w północno-wschodniej Syrii na granicy z Turcją.

Z kolei Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), których główny trzon stanowią kurdyjskie milicje Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), podały, że w wyniku tureckiej operacji zginęło pięciu cywilów i trzech bojowników SDF, a kilkadziesiąt osób zostało rannych.

Przedstawiciel SDF przekazał Reuterowi, że SDF starły się tego dnia z siłami tureckimi wzdłuż granicy turecko-syryjskiej. Turecka armia ostrzelała miasto Kobane w północnej Syrii - napisał na Twitterze rzecznik SDF Mustafa Bali.

W środę po południu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przekazał na Twitterze, że siły tureckie i ich sojusznicy w Syrii rozpoczęli planowaną operację wojskową przeciwko YPG i bojownikom dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS) w północno-wschodniej Syrii.

Erdogan tłumaczył, że ofensywa ma na celu wyeliminowanie - jak to ujął - "korytarza terrorystycznego" wzdłuż południowej granicy Turcji i przywrócenie pokoju w regionie. Wyjaśnił, że chodzi o wyeliminowanie zagrożeń ze strony syryjskich Kurdów z YPG oraz bojowników z IS i ułatwienie powrotu do kraju syryjskich uchodźców, przebywających obecnie w Turcji, po utworzeniu "strefy bezpieczeństwa" w tym rejonie.

Ankara uważa YPG za organizację terrorystyczną będącą przedłużeniem zdelegalizowanej w Turcji separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). YPG były najważniejszym sojusznikiem USA w walce z IS w Syrii.

Prezydent USA Donald Trump, który stara się jednocześnie odgrywać rolę partnera Erdogana i sojusznika YPG podjął decyzję o wycofaniu amerykańskiego kontyngentu z północno-wschodniej Syrii, co ułatwia Turkom ofensywę.

Zdaniem ekspertów największym niebezpieczeństwem związanym z ofensywą turecką jest powrót IS, tymczasem SDF poinformowały, że w związku z turecką ofensywą wstrzymały operacje wojskowe wymierzone w IS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: światSyria
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj