Miller: najlepszym kandydatem opozycji na prezydenta jest Donald Tusk

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 października 2019, 15:05
Najlepszym kandydatem opozycji na stanowisko prezydenta jest Donald Tusk – ocenił w piątek w Poznaniu były premier, europoseł Leszek Miller. Jak dodał, nie wierzy, aby opozycja wystawiła wspólnego kandydata w pierwszej turze wyborów prezydenckich.

Według Millera, Donald Tusk jest obecnie najbardziej znanym na świecie, czynnym polskim politykiem. "Ma wybitne kwalifikacje, żeby być dobrym polskim prezydentem" - ocenił. "Sądzę, że Donald Tusk jest w stanie wygrać z Andrzejem Dudą. Proszę zwrócić uwagę, że notowania Tuska są cały czas wysokie, a przecież ten polityk nie rozpoczął kampanii wyborczej" – powiedział Miller w piątek na konferencji prasowej w Poznaniu.

Ocenił, że wystawienie przez opozycję wspólnego kandydata w pierwszej turze wyborów prezydenckich jest praktycznie nierealne. Według niego, o fotel prezydencki najprawdopodobniej będą walczyć m.in. szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat prawicy, nieznany jeszcze kandydat PO i Robert Biedroń - jako przedstawiciel lewicy.

Według Millera, w przyszłorocznych wyborach prezydenckich dojdzie do drugiej tury. "W drugiej turze cała opozycja powinna zogniskować się wokół tego kandydata, który uzyska najwięcej głosów i który ma szansę wygrać z Andrzejem Dudą. Dla mnie takim kandydatem jest niezmiennie Donald Tusk" – oświadczył Miller.

Były premier przyznał, że rozumie rozgoryczenie szefa PO Grzegorza Schetyny po niedzielnych wyborach. "On ma rację, kiedy mówi, że źle się stało, że Koalicja Europejska została rozbita i pamiętajmy, że pierwszą cegłę z tego muru wyjął Kosiniak-Kamysz" – zauważył Miller. Zwrócił uwagę, że różnica między KE i PiS w wyborach do PE wynosiła 7 proc., a w niedzielnych wyborach parlamentarnych, PiS i PO dzieliła 16 proc. "Gdyby Koalicja Europejska utrzymała się, to wynik byłby lepszy" – ocenił.

"Gdyby cała opozycja poszła zjednoczona pod sztandarem KE lub KO, to PiS mógł przegrać te wybory, tym bardziej, że jeżeli zliczymy wszystkie głosy, które padły na opozycję, to jest ich więcej niż tych, które padły na PiS" – powiedział Miller.

Zdaniem b. premiera, najlepiej dla lewicy byłoby, gdyby w parlamencie powstał jeden klub poselski. "Na razie słyszę, że (lider Lewicy Razem, Adrian) Zandberg jest temu przeciwny, i że chciałby tworzyć własne koło" – zaznaczył. "Na razie jest atmosfera karnawału, ale wiemy, że po karnawale przychodzi okres prozaiczny, ciężkiej pracy. Mam nadzieję jednak, że tendencje jednościowe będą silniejsze niż tendencje dezintegracyjne" – podkreślił Miller. (PAP)

Autor: Szymon Kiepel

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj