Nie ma deklaracji wycofania się z 6-procentowej podwyżki wynagrodzeń nauczycieli w 2020 r. – powiedział wiceminister edukacji Maciej Kopeć we wtorek na posiedzeniu Zespołu Problemowego ds. Usług Publicznych Rady Dialogu Społecznego.

O zapowiedzianą przez ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli w 2020 r. pytali Kopcia na posiedzeniu zespołu związkowcy. Od początku września wielokrotnie zwracali oni uwagę, że w projekcie budżetu państwa na przyszły rok nie uwzględniono kolejnego wzrostu wynagrodzeń nauczycieli.

"Nie ma takiej deklaracji wycofywania się z 6-procentowej podwyżki w 2020 r." – powiedział Kopeć. Zastrzegł, że nie powie niczego więcej niż to, co zostało powiedziane wcześniej.

"Od stycznia 2020 r. miał być wprowadzony kolejny etap podwyżki. Zgodnie z porozumieniem podpisanym 7 kwietnia z Solidarnością ta podwyżka została przesunięta na wrzesień 2019 r., czyli jeżeli mówimy o podwyżce 6-procentowej w 2020 r., to mówimy o podwyżce, która nastąpi w ciągu 2020 r., nie określając momentu, w którym mogłoby to nastąpić" – zaznaczył wiceminister.

Kopeć zwrócił też uwagę, że obecnie jest szczególny czas, zaraz po wyborach, przed pierwszym posiedzeniem parlamentu nowej kadencji. Przypomniał też, że strony rządowa, związkowa i samorządowa umówiły się, że do rozmów na temat wynagrodzeń nauczycieli wróci się po ukonstytuowaniu się nowego parlamentu i powołaniu nowego rządu. Pierwsze posiedzenie nowego Sejmu zostało wyznaczone na 12 listopada. Jak zaznaczył, "wydaje się to działaniem racjonalnym z punktu widzenia budżetu i wprowadzania podwyżki czy określenia jakichkolwiek szczegółów".

"Mogę tylko powiedzieć: nie ma na razie żadnych przesłanek, by z tych słów, które powtarzał pan minister Piontkowski, dotyczących wprowadzenia podwyżki w ciągu 2020 r., żeby się na dzień dzisiejszy wycofywać" – powtórzył Kopeć.

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, który jest przewodniczącym Zespołu Problemowego ds. Usług Publicznych RDS zapowiedział, że wystąpi do przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego Andrzeja Malinowskiego, aby jedno z najbliższych posiedzeń RDS poświęcone było wynagrodzeniom nauczycieli.

Na początku września minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski zapowiedział, że w przyszłym roku wynagrodzenia nauczycieli wzrosną o 6 proc. Po koniec września, gdy pytany był, dlaczego podwyżka ta nie została uwzględniona w projekcie budżetu państwa na 2020 r., powiedział, że podniesienie o 6 proc. wynagrodzeń dla nauczycieli będzie zrealizowane w drugiej połowie 2020 r. oraz że będzie finansowane z przesunięć wewnątrzbudżetowych.

Podał wówczas, że zaplanowana w projekcie budżetu subwencja oświatowa na 2020 r. uwzględnia podwyżki płac nauczycieli, wprowadzone w 2019 r. (5 proc. podwyżki od stycznia i 9,6 proc. od września).

"Wzrost subwencji na 2020 r. o ponad 8 proc. zawiera wszystkie skutki przechodzące podwyżek, tych, które zostały wprowadzone w styczniu, potem we wrześniu 2019 r. Ta subwencja wzrasta prawie do 50 mld zł, tak przynajmniej jest to zapisane w projekcie budżetu państwa na 2020 r." – powiedział Piontkowski.

"Po rozmowach z Ministerstwem Finansów i premierem uzgodniliśmy, że podwyższenie wynagrodzenia nauczycieli w roku 2020 odbędzie się na podobnych zasadach jak w 2019, w końcówce tego roku, czyli na zasadzie przesunięć wewnątrzbudżetowych i że tej kwoty nie będzie widocznej w samej subwencji oświatowej. Więc trzeba wyraźnie powiedzieć, że te 6 proc. podwyżki z drugiej połowy roku na razie nie uwzględniamy w wysokości subwencji" – wyjaśnił wówczas szef MEN.

>>> Czytaj też: Polacy znacznie lepiej oceniają gospodarkę swojego kraju niż obywatele Zachodu