Skumulowana EBITDA Lotosu po trzech kwartałach tego roku wyniosła 2,3 mld zł; w trzecim kwartale to 0,86 mld zł - poinformowała spółka w środowym komunikacie.

"Te 9 miesięcy, w tym i ostatni kwartał, to dobry czas dla Grupy Lotos, bo pokazuje, że jesteśmy stabilnym koncernem" - powiedział Bonca.

Dodał, że 9-miesięczna EBITDA wg LIFO (czyli zysk wypracowany przez firmę z uwzględnieniem jej kosztów wewnętrznych, bez uwzględnienia amortyzacji i odsetek plus wycena zapasów - PAP), którą spółka raportowała w środę na poziomie 2,3 mld zł (+1 proc. w porównaniu do poziomu tożsamego okresu 2018 r.) jest stabilna, a kwartalna EBITDA wg LIFO, która wyniosła 856 mln zł, jest o 9 proc. wyższa niż w II kw. br. "Potwierdzamy stabilność naszego modelu ekonomicznego. Segment produkcji i handlu oraz segment wydobywczy, w zależności od tego jak zmienia się rynek, uzupełniają się i pozwalają stabilizować w bezpieczny sposób nasze przepływy finansowe" - dodał.

Spółka komunikowała w środę rano, że przed rokiem w trzecim kwartale oczyszczony wynik EBITDA LIFO wynosił 888 mln zł (spadek o 3,6 proc.), a w drugim kwartale 783,3 mln zł (wzrost o 9,2 proc.). "Na wyniki finansowe Grupy Kapitałowej Lotos w III kw. 2019 r. największy wpływ miały spadające notowania surowców (tj. ropy naftowej i gazu ziemnego), niższy wolumen sprzedaży węglowodorów (spadek o ok. 12 proc. kwartał do kwartału - kw./kw.), wyższy poziom modelowej marży rafineryjnej (wzrost o 40,6 proc. kw./kw.) oraz wyższy średniokwartalny kurs dolara" - czytamy w komunikacie Lotosu.

W komunikacie dodano, że na wielkość wydobycia w III kw. br. wpływ miał zarówno postój remontowy (20 czerwca – 27 lipca br.) operującej na bałtyckim złożu B8 platformy Lotos Petrobaltic, jak i zaplanowane postoje produkcyjne w sierpniu br. na złożach położonych na Morzu Północnym. "W połączeniu z trudną sytuacją makroekonomiczną dla tego segmentu (spadek cen gazu o 60 proc. r/r), przełożyło się to na słabsze jego wyniki" - napisano.

Reklama

Wiceprezes Grupy Lotos ds. produkcji Jarosław Kawula uzupełnił, że sytuacja powinna zmienić się w ciągu najbliższych miesięcy, ze względu na to, że w połowie września br. rozpoczęto - z trzymiesięcznym wyprzedzeniem - eksploatację złoża Utgard na Szelfie Norweskim Morza Północnego. Dzięki przyśpieszeniu zaoszczędzono 25 proc. zakładanego budżetu.

Spółka podtrzymała stanowisko, że wpływ instalacji EFRA będzie widoczny w wynikach finansowych Grupy Lotos począwszy od czwartego kwartału 2019 roku. "W momencie uruchamiania projektu EFRA założeniem było dodanie około 2 dol. do marży rafineryjnej na baryłkę. Na początku 2020 roku zaczną obowiązywać regulacje IMO (dotyczące limitów emisji tlenku siarki - PAP) i rynek zostanie wybity z punktu stabilnego, on już teraz się z tego poziomu równowagi wybija. Patrzymy na różne prognozy domów analitycznych, one się różnią, ale wspólny jest kierunek zmian i on jest zgodny z naszymi założeniami. W oparciu o te prognozy szacujemy wpływ EFRA na 2,0-4,5 dol. na baryłkę, czyli jesteśmy po bezpiecznej stronie założeń ekonomicznych projektu" – wskazał prezes Bonca.

"Pierwsze kwartały 2020 roku pokażą, jak rzeczywiście zachowają się notowania naszych produktów i w jaki sposób będzie się do nowych regulacji dostosowywał rynek" - dodał.

W komunikacie Lotos poinformował, że w III kw. 2019 r. wykorzystanie nominalnych zdolności przerobowych rafinerii w Gdańsku kształtowało się na poziomie 103 proc. osiągając przerób na poziomie 2,7 mln ton ropy naftowej. O 8 proc. kwartał do kwartału zwiększyła się sprzedaż segmentu produkcji i handlu, która wyniosła prawie 3,1 mln ton produktów. Największe wzrosty odnotowano dla paliwa lotniczego (+17,2 proc. kw./kw.), benzyn (+16 proc. kw./kw.) oraz olejów napędowych (+12,4 proc. kw./kw.). Dodano, że równolegle o 3,8 proc kw./kw. wzrosły przychody ze sprzedaży tego segmentu, które wyniosły 7,8 mld zł.

"Mamy po 9 miesiącach rekordowy przerób ropy naftowej, bardzo zdrowe przepływy operacyjne z naszej działalności, zbliżone do EBITDA LIFO, co pokazuje, że za naszymi działaniami idzie rzeczywisty pieniądz. Dzienne wydobycie węglowodorów nadal w delikatnym trendzie spadkowym, ale też uruchamiają się i będą się uruchamiały projekty, które będą działały w drugą stronę, czyli będą podbijały te wartości" - ocenił prezes Bonca. (PAP)

Autor: Radosław Jankiewicz