Wpływ polityków, którzy są jednocześnie intelektualistami, był i jest bardzo duży. To się zaczęło zapewne od prof. Geremka, Tadeusza Mazowieckiego i Adama Michnika, który jako intelektualista miał ogromne ambicje i ogromny wpływ na bieżącą politykę. Myślę, że wbrew temu, co się o nim czasem sądzi, taką postacią był również Tusk.
Polityczny pragmatyzm nazwany filozofią ciepłej wody w kranie, który reprezentował w polityce, miał jak najbardziej intelektualną podbudowę i z niej wynikał.
Polemizowałbym z tezą, że to akurat strona intelektualna stała za końcem jego kariery politycznej.
To nie jest galeria skończona, ale muszę wspomnieć o dwóch postaciach, czyli braciach Kaczyńskich.
Być może zjawisko udziału intelektualistów w czynnej polityce się kończy. Mówiłem już o tym, że polityka się profesjonalizuje i jesteśmy świadkami końca pewnej epoki.
Cały wywiad z Markiem Cichockim przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP
