Zaledwie po dwóch dniach od chwili, gdy CBA złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia, prokuratorzy z Białegostoku wszczęli ofi cjalne śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych prezesa NIK. To kolejny dowód na to, że nacisk PiS na jego rezygnację nie słabnie. O tym samym świadczyć może również fakt, że syn Banasia stracił pracę w banku Pekao kontrolowanym przez Skarb Państwa – od kwietnia tego roku był tam pełnomocnikiem zarządu i dyrektorem. DGP poinformował o jego zwolnieniu jako pierwszy.

Politycy obozu rządzącego przyznają, że dymisja szefa NIK „wymknęła im się z rąk”. Marian Banaś nieformalnym kanałem przekazał ją marszałek Sejmu Elżbiecie Witek, a ta odesłała oryginał pisma plus projekt nowej rezygnacji do nadawcy. DGP jest w posiadaniu kopii tych dokumentów. Na razie sprawa dymisji jest zawieszona, a prezes NIK normalnie przychodzi do pracy. ©℗ 

>>> Więcej w jutrzejszym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”