Co najmniej cztery osoby zginęły w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 6,8, które w niedzielę nawiedziło wyspę Mindanao na południu Filipin - poinformowały miejscowe władze. 14 osób jest rannych, zniszczone są budynki i drogi.

Pierwszą potwierdzoną ofiarą trzęsienia była sześcioletnia dziewczynka, która nie mogła wydostać się z zawalonego domu w miejscowości Matanao, w prowincji Davao del Sur. Kolejne trzy osoby zginęły w Padadzie, gdzie zawalił się trzypiętrowy budynek.

Trzęsienie nastąpiło ok. godz. 14. czasu miejscowego. Jego epicentrum znajdowało się 9 km na zachód od Matanao, a hipocentrum na głębokości 30 km. Według amerykańskiej służby geologicznej po głównym wstrząsie nastąpiły dziesiątki wstrząsów wtórnych, których magnituda dochodziła do 5.

Pod koniec października w tej samej prowincji miały miejsce dwa trzęsienia ziemi, w wyniku których zginęły 23 osoby, a 400 zostało rannych. Dwa tygodnie później ziemia znów zatrzęsła się w tym rejonie, wówczas śmierć poniosło siedem osób.

Filipiny są jednym z najbardziej narażonych na katastrofy regionów na świecie. Każdego roku kraj ten jest atakowany przez około 20 silnych burz tropikalnych i znajduje się w tzw. pacyficznym pierścieniu ognia, czyli strefie częstych trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych na Pacyfiku.

>>> Czytaj też: Kolejny test rakietowy: Korea Płn. uważa go za "kluczowy"