Forsal logo

Babones: Chińska ścieżka rozwoju jest atrakcyjna jedynie dla biednych państw [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 grudnia 2019, 06:50
Chiny
Chiny/ShutterStock
Chińska ścieżka rozwoju jest atrakcyjna jedynie dla biednych państw, których rola w światowej gospodarce jest marginalna. Podobnie było z ZSRR. Kuba mogła być pod sowieckim wpływem, ale Meksyk – nie. Chinami może inspirować się Korea Północna, ale już nie Wietnam czy Malezja - mówi w wywiadzie prof. Salvatore Babones.
4402393-u7c0a-salvatore-20babones-fot-20materialy-20prasowe-20-p-05891250015766615305df9f21a8fd8c.jpg

Nikt, kto miał do czynienia z Chinami, w to nie wierzy. Wśród ekonomistów zajmujących się tym zagadnieniem panuje pewien konsensus – szacując na podstawie danych z importu i eksportu, mówią, że obecny wzrost wynosi od 3 do 5 proc. PKB rocznie. Nawet takie różnice nie są jednak zbyt znaczące w długoterminowej perspektywie.

Chiny na przestrzeni lat przyzwyczaiły się do wzrostu na poziomie ponad 10 proc. w skali roku, więc spadek jest dość znaczny. Ale o ile w przypadku Stanów Zjednoczonych czy Unii Europejskiej PKB jest najważniejszym wskaźnikiem, o tyle nie jest tak w przypadku chińskiej gospodarki, ponieważ w takim modelu znacznie łatwiej osiągnąć wysokie parametry poprzez tworzenie całkowicie niewydajnych procesów. Na przykład Chiny wciąż produkują olbrzymie zasoby stali, powodując nadwyżkę szacowaną na 100 mln ton rocznie. By uzmysłowić sobie, ile to jest, wystarczy powiedzieć, że prawie tyle, ile zużywają całe Stany Zjednoczone. Podobnie jest z innymi gałęziami przemysłu. A przecież to też część PKB. Znacznie ważniejsze jest jednak przełożenie PKB na realny poziom życia ludności. W tym obszarze Chiny tak naprawdę przestały rosnąć po dynamicznej poprawie w ubiegłym stuleciu. Mówiąc ogólnie, od 2017 r. poziom życia chińskich obywateli się nie poprawia.

>>> Czytaj też: Jak chiński rząd pomaga zdobywać rynki Huaweiowi, czyli afera na Wyspach Owczych

Chiny wpadły w pułapkę średniego rozwoju. Ten kraj miał przed sobą dwie drogi rozwoju. Jedna wiąże się z normalnym, przynoszącym sukcesy wzrostem zaplanowanym przez Chińską Partię Komunistyczną. Można jednak spojrzeć na to także w inny sposób: Chiny to typowe państwo średniego dochodu – ze strzeżonymi granicami, biurokracją i funkcjonującym rządem. Od 1949 do 1976 r., czyli śmierci Mao Zedonga, państwo było rządzone twardą ręką przez lidera. Ówczesna destrukcyjna polityka całkowicie zastąpiła gospodarkę oraz przyczyniła się do głodu i śmierci milionów ludzi. Dopiero reformy Deng Xiaopinga nadały prymat ekonomii i wprowadziły Państwo Środka na ścieżkę rozwoju. Chiny zmieniły się, stały się zwykłym, skorumpowanym krajem średniego dochodu. Wbrew pozorom nie weszły na ścieżkę rozwoju zaawansowanych państw. Nie otworzyły swojego społeczeństwa jak bogate i wysoko uprzemysłowione państwa azjatyckie: Japonia, Tajwan czy Korea Południowa. Pod względem społeczno-ekonomicznym bardziej przypominają kraje Ameryki Południowej, Rosję czy Kazachstan.

Nie zapominajmy, że – biorąc pod uwagę PKB w przeliczeniu na głowę obywatela – Chiny dopiero zbliżyły się do poziomu Brazylii. Jeśli przyznamy, że odniosły sukces, to musimy jednocześnie stwierdzić, że dużo bardziej powiodło się Argentynie, rządzonej przez najlepszych menedżerów na świecie. Ten kraj wyprzedza Chiny w PKB na mieszkańca i odnotowuje bardzo dynamiczny wzrost.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Marek Tejchman
Marek Tejchman

Absolwent Wydziałów Prawa i Administracji oraz Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Studiował na Uniwersytecie Lund. W latach 2014-2025 był zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Prowadzi popołudniowe rozmowy w radiu RMF FM oraz program Gość Wydarzeń w telewizji Polsat i Polsat News. W latach 2007-2015 autor magazynów TVN CNBC i TVN 24 i TVN 24 BIS. Współtworzył Business Poland – pierwszy program o polskiej gospodarce regularnie nadawany przez globalną telewizję. Prowadził i wydawał magazyny 90 minut oraz Fakty Ludzie Pieniądze.  Wcześniej pracował między innymi w Polsacie, w którym był wydawcą, reporterem i prowadzącym Wydarzenia. W latach 2004-2007 pełnił funkcję wydawcy i prowadzącego magazyn EKG w radiu TOK FM, w którym był też zastępcą redaktor naczelnej. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w nieistniejącym już Radiu PIN. Autor filmów dokumentalnych. W wolnym czasie zatruwa życie innych anegdotkami bez pointy.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezes PKO BP: w Polsce banki są szczególnie blisko klientów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj