Nadchodzi demograficzna katastrofa. Tak złych danych nie było od II wojny światowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 stycznia 2020, 20:12
II linia metra w Warszawie, Fot. Jacek_Kadaj / Shutterstock.com
Liczba ludności Polski pod koniec 2019 r. wyniosła 38,4 mln, o 28 tys. mniej niż pod koniec 2018 – Fot. Jacek_Kadaj / Shutterstock.com /ShutterStock
Liczba ludności Polski pod koniec 2019 r. wyniosła 38,4 mln, o 28 tys. mniej niż pod koniec 2018 – wynika z opublikowanych w środę wstępnych szacunków GUS. Zanotowano ujemny przyrost naturalny – liczba urodzeń była o 35 tys. niższa od liczby zgonów.

GUS podkreśla, żeobserwowany jest od 2012 r. (z wyjątkiem 2017 r., kiedy zanotowano nieznaczny wzrost). Wpływ na spadek ma przede wszystkim przyrost naturalny, który od 2013 r. pozostaje ujemny. W 2019 r. w Polsce na świat przyszło 375 tys. dzieci, ok. 13 tys. mniej niż w roku poprzednim. Liczba urodzeń była o ok. 35 tys. niższa niż liczba zgonów. Tak złych danych nie było od czasu II wojny światowej.

Współczynnik przyrostu naturalnego (na 1000 ludności) wyniósł na koniec 2019 r. -0,9 (wobec -0,7 w 2018 r.). Na wsi sytuacja jest zazwyczaj lepsza niż w miastach i występuje tam niewielki dodatni przyrost naturalny.

>>> Czytaj też: Czeka nas sto lat samotności. 500+ nie odwróciło trendu, Polaków ciągle ubywa

Jak informuje GUS, W 2018 r. współczynnik dzietności wyniósł 1,43, co oznacza, że na 100 kobiet w wieku rozrodczym (15-49 lat) przypadało 143 urodzonych dzieci. Optymalna wielkość tego współczynnika, korzystna dla stabilnego rozwoju demograficznego, to 2,10-2,15, czyli gdy w danym roku na 100 kobiet w wieku 15-49 lat przypada średnio co najmniej 210-215 urodzonych dzieci.

GUS zwraca uwagę, że od początku transformacji ustrojowej zmieniły się priorytety młodych ludzi (osiągnięcie określonego poziomu wykształcenia i stabilizacji ekonomicznej), co spowodowało przesunięcie wieku zakładania rodziny. Obecnie najwyższa płodność cechuje kobiety w wieku 26-31 lat, co oznacza podwyższenie wieku najczęstszego rodzenia dzieci średnio o 6-8 lat w stosunku do początku lat transformacji.

Systematycznie rośnie odsetek urodzeń pozamałżeńskich – na początku lat 90. było to ok. 6-7 proc., w 2018 r. – ponad 26 proc.

Według wstępnych szacunków w 2019 r. zawarto ponad 183 tys. związków małżeńskich, o 9 tys. mniej niż rok wcześniej. Rozwiodło się ok. 65 tys. par małżeńskich, o ok. 2 tys. więcej niż rok wcześniej. W stosunku do ok. 1,2 tys. małżeństw sąd orzekł separację.

Jeśli chodzi o liczbę zgonów, wstępne szacunki wskazują, że w zeszłym roku zmarło ok. 410 tys. osób, o ok. 4 tys. mniej niż przed rokiem. Około 52 proc. zmarłych stanowili mężczyźni. Mediana wieku osób zmarłych w 2018 r. wyniosła 77 lat (71 lat dla mężczyzn i 82 lata dla kobiet), podczas gdy w 2000 r. były to 73 lata (odpowiednio 69 lat dla mężczyzn i 78 lat dla kobiet).

Głównymi przyczynami zgonów są choroby układu krążenia i nowotwory.

W publikacji GUS zaznacza, że sytuacja ludnościowa Polski nadal pozostaje trudna.

"W najbliższej perspektywie nie można oczekiwać znaczących zmian gwarantujących stabilny rozwój demograficzny. Niski poziom dzietności, występujący od ponad ćwierćwiecza, będzie miał negatywny wpływ także na przyszłą liczbę urodzeń, ze względu na zmniejszającą się liczbę kobiet w wieku rozrodczym. Zjawisko to jest dodatkowo potęgowane wysoką skalą emigracji Polaków za granicę" – napisano.

>>> Czytaj też: Depresja klimatyczna wpływa na dzietność. Mamy nowe wzorce kulturowe dotyczące rodzicielstwa [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj