Rosja i Białoruś uzgodniły cenę gazu w 2020 roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2020, 21:15
Rosja w 2020 roku utrzyma cenę gazu dla Białorusi na warunkach z roku poprzedniego - poinformował w piątek w Soczi wicepremier Rosji Dmitrij Kozak po rozmowach z udziałem prezydentów obu krajów: Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenki.

"Ustaliliśmy, że utrzymamy w 2019 roku" - powiedział Kozak dziennikarzom. Podkreślił, że chodzi tylko o 2020 rok. W 2019 roku cena gazu dla Białorusi wynosiła 127 USD za 1000 metrów sześciennych.

Wicepremier Rosji powiedział również, że będą się odbywać w oparciu o warunki komercyjne, które nie będą zależne od ilości kupowanego surowca. Oświadczył, że Rosja nie może zaoferować Białorusi zniżek, ponieważ musiałaby uciec się do regulowania przez państwo rynku ropy, a tego - jak zapewnił - nie może uczynić. "Nie możemy stale zmieniać reguł i stawiać w niejasnej sytuacji naszych firm naftowych" - powiedział.

Kozak obiecał, że Moskwa będzie wspierać osiągnięcie ustaleń o charakterze komercyjnym pomiędzy konsumentami na Białorusi i rosyjskimi firmami naftowymi.

Rosja i Białoruś będą nadal na szczeblu rządów i ministerstw prowadzić konsultacje w sprawach integracji w ramach Państwa Związkowego - zapowiedział wicepremier. Spotkanie w Soczi określił jako pozytywne.

Rozmowy przedłużyły się z powodu spóźnienia delegacji rządu Rosji. Pod jej nieobecność Putin i Łukaszenka przeprowadzili rozmowy sam na sam, po czym rozegrali mecz hokejowy. Grali w jednej drużynie, której kapitanem był Putin i która wygrała mecz 13:4.

1 stycznia Rosja wstrzymała dostawy ropy na Białoruś, ponieważ nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie cen i dostaw surowca. Obecnie Mińsk na bieżąco umawia się na częściowe dostawy z poszczególnymi firmami w Rosji, by zapewnić funkcjonowanie swoim rafineriom. Ponadto poszukuje alternatywnych źródeł surowca.

Wprowadzane w rosyjskim sektorze naftowym zmiany podatkowe powodują wzrost ceny ropy dla Mińska, przez co Białoruś traci dochody z eksportu paliw wytworzonych w jej rafineriach. Mińsk chciał od strony rosyjskiej rekompensaty i uwzględnienia tego faktu podczas ustalania warunków dostaw.

>>> Czytaj też: Niemieckie cele klimatyczne zagrożone. Berlin nie doszacował zapotrzebowania na prąd

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj