Horała: Jesteśmy otwarci na rozmowy ws. korytarzy linii kolejowych i drogowych w ramach CPK

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
5 marca 2020, 20:20
05 Terminal CPK. Koncepcja Grimshaw Architects
Terminal CPK. Koncepcja Grimshaw Architects/Media
Jesteśmy otwarci na rozmowy, zmianę wariantów korytarzy nowych linii kolejowych i tras drogowych planowanych w ramach inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego - zapewnił w czwartek pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała przedstawicieli samorządów, którzy krytykują proponowane przez CPK trasy.

W czwartek odbyło się posiedzenie sejmowej podkomisji stałej do spraw , której tematem była strategia studium lokalizacyjnego Centralnego Portu Komunikacyjnego ze szczególnym uwzględnieniem nowych korytarzy dla kolei dużych prędkości.

Przez około 4,5 godziny pełnomocnik rządu ds. Marcin Horała, a także przedstawiciele spółki odpowiadali na pytania i wątpliwości przedstawicieli samorządów, przez których tereny ma przebiegać ponad 1 tys. 600 km nowych linii, wchodzących w skład 12 szlaków kolejowych w ramach CPK.

Obecni byli przedstawiciele samorządów: łódzkiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego, śląskiego. Większość z nich krytykowała zaproponowane w Strategicznym Studium Lokalizacyjnym (SSL) zaproponowane przez CPK trasy nowych inwestycji linii kolejowych.

Horała przyznał, że Strategiczne Studium Lokalizacyjne wzbudziło szereg kontrowersji i niepokój, które jego zdaniem wynikają z najczęściej z nieporozumienia. Przypomniał, że od 10 lutego trwają konsultacje korytarzy linii kolejowych i drogowych. Ich uczestnicy mogą zgłaszać opinie do trzech części SSL. Po pierwsze, do głównego opracowania zawierającego m.in. założenia budowy nowych linii kolejowych CPK i odcinków dróg, których planowanie jest związane z powstaniem lotniska. Po drugie i trzecie - do części graficznej, czyli szczegółowych map topograficznych z korytarzami przebiegów: kolejowych i drogowych.

"Do 10 marca zbieramy uwagi. Na dziś z całego kraju wpłynęło ich 10 tys. One zostaną przeanalizowane. W ciągu kilku miesięcy, prawdopodobnie przedstawimy rozwinięcie SSL" - powiedział Horała. Jak mówił, SSL jest to dodatkowy, przedwstępny etap konsultacji i przebiegu nowych inwestycji.

"Na sztywno, po zakończeniu konsultacji SSL, chcielibyśmy mieć uzgodnione korytarze transportowe, czyli pasy ziemi o szerokości kilkunastu, nieraz kilkudziesięciu kilometrów, w ramach których gdzieś przebiegną linie kolejowe. Np. w obszarze Łodzi granica tego korytarza przebiega jedna na północ od Łodzi, a druga na południe. Jest on na tyle szeroki, że cała Łódź się mieści" - tłumaczył.

Jak podkreślał, "chyba do tego nie ma uwag i raczej nie ma kontrowersji wokół tego, że chcemy, żeby np. Łódź była podłączona do systemu kolei dużych prędkości". "Żeby przyspieszyć proces inwestycyjny, w ramach tych korytarzy wskazujemy też po kilka - zazwyczaj wariantowanych - przykładowych, możliwych przedbiegów linii kolejowych i drogowych dla obwodnicy autostradowej Warszawy i trasy S10" - wskazał.

Horała podkreślał, że SSL "pokazuje hipotetyczne, przykładowe przebiegi". "Nie jest to ostateczny w żaden sposób przebieg. Jest to pokazanie pewnych propozycji do dyskusji, konsultacji, by na tym dodatkowym, przedwstępnym etapie inwestycji wyłapać, zebrać opinie lokalnych społeczności, samorządów" - tłumaczył. Jak dodał, inwestycje te dotyczą 180 powiatów.

W trakcie posiedzenia przedstawiciele samorządów mówili, że zaproponowane trasy będą m.in. przebiegały w okolicach terenów przyrodniczych, między osiedlami mieszkaniowymi, przez działki przedsiębiorców, a mieszkańcy obawiają się wysiedleń, do których będą zmuszani, szczególnie z domów niedawno wybudowanych.

"Ten planistyczny dokument wywołuje już realne i bardzo niekorzystne skutki dla mieszkańców Konstantynowa Łódzkiego" - powiedział burmistrz tej miejscowości Robert Jakubowski. Jak mówił, to co w największym zakresie budzi "znaczne i uzasadnione w naszej opinii protesty społeczne, to jest kolizja z istniejącą już zabudową mieszkaniową, jak również z terenami, które w planach, w dokumentach, jak Plan Zagospodarowania Przestrzennego, przeznaczone są pod zabudowę mieszkaniową". "W rezultacie domniemamy z dużym prawdopodobieństwem, że przebieg tego wariantu będzie rodził koniczność wysiedlenia mieszkańców, którzy na przestrzeni pięciu, trzech, dwóch lat wybudowali tam nieruchomości, inwestując pieniądze" - tłumaczył.

Przedstawicielka komitetu społeczności gminy Wodzierady mówiła, że społeczność tej gminy nie akceptuje trasy dużej prędkości przez jej teren. "Sprzeciw jest ogromny, cała społeczność jest poruszona" - powiedziała. Odczytała protest mieszkańców, którego złożenie w CPK zapowiedziała. W proteście tym mieszkańcy nie wyrażają zgody na przebieg trasy Kolei Dużych Prędkości. Jako argument podali, że przebieg trasy przez gminę spowodowałby jej podział równo na pół, a gmina ma podłużny kształt. "Takie rozwiązanie oznaczałoby fatalną destabilizację skoncentrowanego układu funkcji, w szczególności poprzez zamkniecie wielu dróg lokalnych, co znacznie skomplikowałoby korzystanie z istniejącej infrastruktury m.in. ze służby zdrowia, szkół, prywatnych nieruchomości oraz szlaków. Przez gminę przebiega łódzki szlak konny, którego utworzenie kosztowało 33 mln zł" - mówiła.

Horała zapewniał, że spółka jest otwarta na rozmowy i na zmianę wariantów. "Zaproponujemy kilka nowych wariantów. Natomiast koniec końców, gdzieś te linie kolejowe muszą przebiegać. Chyba że nie chcemy mieć w Polsce dobrego systemu kolejowego. Wszystko inne jest do dyskusji. Tak, to jedno u mnie jest nie do dyskusji - to znaczy Polska potrzebuje nowej sieci połączeń kolejowych. Polacy mają prawo do szybkich podróży po swoim kraju" - wskazywał.

Prezes CPK Mikołaj Wild przekazał, że obecnie spółka zidentyfikowała 30 miejsc, w których nowe trasy budzą wątpliwości i obawy społeczności lokalnej. "Będziemy się starali wychodzić naprzeciw tym wątpliwościom - tam, gdzie jest to możliwe wyjaśniać, tam gdzie jest to możliwe - uzgadniać" - powiedział. Dodał, że raport z konsultacji SSL ma być opublikowany na koniec czerwca.

"To, o co chciałbym zaapelować, to nietraktowanie nas jako szaleńców. W sytuacji, w której istnieją kolizje z zabudową, to istnieją również sposoby usuwania tych kolizji" - wskazał. Spółka CPK planuje lotnisko na terenie gmin Baranów, Teresin i Wiskitki – między Warszawą i Łodzią. To obszar w większości rolniczy, w dużym stopniu niezabudowany.

CPK - według rządu - ma być najważniejszą polską inwestycją infrastrukturalną - węzłem przesiadkowym, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. Ma powstać 37 km na zachód od Warszawy, na ok. 3 tys. ha; w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo ok. 100 mln. Zgodnie z zapowiedziami, sam port powinien być zbudowany do końca 2027 r.

>>> Czytaj też: Inwestycje lotnisk regionalnych w związku z powstaniem CPK to 4 mld zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj