Dostęp do szybkiego internetu / Bloomberg

Według danych zebranych przez OECD, w 2018 roku 6 na 10 osób w Unii Europejskiej nie pracowało w domu.

We Włoszech, gdzie rząd próbuje przeprowadzić pierwszą na całym świecie ogólnokrajową kwarantannę, 67 proc. pracowników twierdzi, że nigdy nie pracowało zdalnie, a mniej niż jedna czwarta gospodarstw domowych ma dostęp do ultraszybkiego łącza szerokopasmowego.

Niektóre kraje mogą być bardziej zależne od miejsca pracy z powodu specyfiki ich gospodarki. W Niemczech przemysł stanowi prawie połowę produkcji, co utrudnia, a w niektórych przypadkach nawet uniemożliwia, relokację personelu. Dla porównania w Wielkiej Brytanii, gdzie przemysł odpowiada za około 10 proc. produkcji, praca w domu jest znacznie bardziej powszechna.

Możliwość telepracy to także kwestia infrastruktury, która jest bardzo zróżnicowana w całej UE. Kraje o słabszej penetracji szybkiego internetu mogą mieć trudności z utrzymaniem siły roboczej w domach.

Reklama

>>> Czytaj też: Morawiecki apeluje do pracodawców: Korzystajcie z telepracy

Odsetek przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób, które zapewniają personelowi urządzenia mobilne / Bloomberg

Same firmy również powinny zaangażować się w walkę z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w większym stopniu korzystając z telepracy. Ale nie jest to takie proste. Według Eurostatu około dwie trzecie firm zatrudniających co najmniej 10 pracowników zapewnia pracownikom urządzenia mobilne, laptopy lub tablety. Jednak trzeba mieć na uwadze, że 90 proc. przedsiębiorstw w Europie to firmy mniejsze, które nie są ujęte w statystykach Eurostatu.

Jak widać pełne przejście na telepracę w Europie jest w zasadzie niemożliwe.

"Zapewnienie pracownikom pracy z domu może być rozwiązaniem awaryjnym dla wielu firm, zwłaszcza w zakresie usług biznesowych. Ale dla większości z 17 proc. Europejczyków pracujących w przemyśle wytwórczym, 7 proc. w budownictwie i 14 proc. w handlu oraz 5 proc. w hotelach i restauracjach, ta opcja nie będzie dostępna" – twierdzą ekonomiści Bloomberga.

>>> Czytaj też: Puste biura, pełne domy. Czy koronawirus zainfekuje internet?