Ile pan jest właściwie wart, panie Trump? Majątek prezydenta USA jednym z tematów kampanii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 marca 2020, 13:00
Donald Trump
Donald Trump/ShutterStock
Paręset milionów? Kilka miliardów? Tego nie wie nikt, może poza samym zainteresowanym. Chociaż prezydent USA robił dotąd wszystko, co w jego mocy, aby ukryć stan swoich finansów, to mogą one stać się jednym z tematów kampanii wyborczej.

Wzystko zależy od dziewięciu najważniejszych amerykańskich sędziów. Pod koniec marca przed Sądem Najwyższym USA odbędzie się pierwsze posiedzenie w sprawie, która w skrócie przedstawia się następująco: kilka komisji w Kongresie zażądało dostępu do informacji finansowych Trumpa. Prezydent zablokował ujawnienie tych danych na drodze sądowej. Sprawa przeszła przez wyższe instancje i w końcu trafiła na wokandę SN.

Dlaczego prezydenckimi finansami musi się zajmować aż Sąd Najwyższy? Ano dlatego, że Trump, wbrew panującemu obyczajowi i pomimo wielokrotnie składanych obietnic, nie opublikował po objęciu urzędu swoich formularzy podatkowych. To oczywiście stało się wodą na młyn spekulacji, że wartość jego majątku nie jest tak wysoka, jak ten zwykł ją szacować publicznie – czyli na miliardy.

>>> Czytaj też: Pyrrusowe zwycięstwo Trumpa. Towary kupowane dotąd w Chinach nie zaczną być znów produkowane w USA

To dlatego niedawno satyryk John Oliver mógł żartować, że jednym z największych osiągnięć biznesowych Trumpa byłaby wygrana w procesie o zniesławienie z dziennikarzem Timothym O’Brienem, który w 2006 r. wydał „Trump Nation: The Art of Being Donald” (Kraj Trumpa: sztuka bycia Donaldem). Biznesmen podał autora do sądu o 5 mld dol. zadośćuczynienia, bo autor oszacował majątek prezydenta na „zaledwie” 150–250 mln dol. „Zwycięstwo byłoby bardzo ważne dla Trumpa – w końcu zostałby miliarderem” – śmiał się Oliver, gospodarz „The Last Week Tonight”.

Ostatecznie sąd oddalił powództwo i do procesu nigdy nie doszło, a O’Brien mógł odetchnąć z ulgą (nawet jeśli sprawa zakończyłaby się porażką Trumpa, to dziennikarza mogłyby dobić rachunki za obsługę prawną). Na wiadomość od prezydenckich prawników teraz czeka David Enrich, dziennikarz „The New York Times” oraz autor książki „Dark Towers: Deutsche Bank, Donald Trump and Epic Trail of Destruction” (Mroczne wieże: Deutsche Bank, Donald Trump i imponujący ślad zniszczenia). Enrich pewnie naraził się prezydentowi, pisząc, że księgowym w Deutsche Banku wyszło kiedyś, iż jego majątek to mniej więcej jedna czwarta tego, co deklarował (ok. 800 mln zamiast 3 mld dol.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj