Znany dziennikarz Joaquin Lopez-Doriga poinformował na Twitterze, iż biznesmen Jose Kuri zmarł po zdiagnozowaniu u niego koronawirusa, po powrocie ze Stanów Zjednoczonych.

Dwie osoby zaznajomione ze sprawą, ale zastrzegające anonimowość, potwierdziły śmierć Kuriego - podała w poniedziałek agencja Reutera. Na razie nie ma oficjalnych informacji na temat ofiar śmiertelnych koronawirusa w Meksyku.

Władze Meksyku ostrzegły, że epidemia koronawirusa może potrwać cały rok, dlatego wprowadziły zaostrzone środki, aby powstrzymać jego rozprzestrzenianie się, jak np. nieorganizowanie dużych zgromadzeń.

Do tej pory na świecie odnotowano 162 tysiące przypadków zakażenia koronawirusem, ponad 6 tysięcy osób zmarło. (PAP)