"Nie ma powodów, aby zamykać szkoły podstawowe oraz przedszkola w całym kraju. Konsekwencje takiej decyzji mogłyby być zbyt wielkie" - stwierdził we wtorek dyrektor Urzędu Zdrowia Publicznego Johan Carlson.

Jak wyjaśniono, decyzja o utrzymaniu funkcjonowania tych placówek ma związek z koniecznością zapewnienia opieki nad najmłodszymi dziećmi. Wielu pracowników służby zdrowia musi mieć możliwość pracowania w krytycznym dla rozwoju koronawirusa momencie.

Szwedzki rząd nie wyklucza, że w kolejnych dniach zamknięte zostaną także podstawowe. Do tego czasu przygotowane mają być jednak zastępcze rozwiązania dotyczące opieki nad uczniami.

Szwecja jest krajem, który stosuje względnie łagodne środki walki z koronawirusem. Formalnie nie zamknięto granic, a jedynym obostrzeniem jest zakaz organizacji publicznych imprez z udziałem powyżej 500 osób.