Decyzję o delegalizacji podjął federalny minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. “Mamy do czynienia ze stowarzyszeniem, które rozpowszechnia pisma rasistowskie i antysemickie i tym samym systematycznie zatruwa nasze demokratyczne społeczeństwo” - uzasadnił swoją decyzję w oświadczeniu opublikowanym w czwartek przez niemieckie MSW.

Członkowie stowarzyszenia, ok. 120 osób, są oskarżani m.in. o agresję werbalną. W wysyłanych listach grozili adresatom i członkom ich rodzin uwięzieniem. W oświadczeniu MSW mowa jest też o stałym podważaniu legitymizacji RFN i oczernianiu państwa niemieckiego sformułowaniami “najniższa forma rządów" lub "organizacja handlowa".

To pierwszy zakaz działania nałożony na organizację związaną z nieformalnym ruchem Obywatele Rzeszy (Reichsbuerger). Jego członkowie nie uznają struktur państwa niemieckiego, odwołują się do spuścizny Rzeszy Niemieckiej i kultury germańskiej. Są oskarżani o rasizm i antysemityzm.

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, niemiecki kontrwywiad, szacuje liczbę Obywateli Rzeszy na 19 tys. osób. W środowisku rozpowszechnione jest posiadanie broni.

W styczniu niemieckie MSW zdelegalizowało neonazistowską grupę Combat 18.

Sprawcy odwołujący się do skrajnie prawicowej ideologii dokonują morderstw na terenie RFN. W lutym w Hanau na zachodzie kraju terrorysta po opublikowaniu w internecie treści o charakterze neonazistowskim zabił 11 osób.

W październiku 2019 r. napastnik dokonał nieudanego zamachu na synagogę w Halle. Przed budynkiem synagogi zabił dwie osoby. W czerwcu 2019 r. prawicowy ekstremista zamordował Waltera Luebcke, polityka Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej i lokalnego polityka z szefem administracji okręgu Kassel.

Z Lipska Łukasz Grajewski (PAP)