Jeszcze niedawno poppolityczna debata ogniskowała się wokół palca posłanki Joanny Lichockiej i 2 mld zł darowanych TVP. Tydzień temu w Magazynie DGP pisaliśmy, jak się robi politykę „na wirusie”. Minęło kilka dni, epidemia stała się pandemią, mamy pierwsze w kraju ofiary śmiertelne wirusa SARS-Cov-2 – i kampania zamarła.
– Notowania Andrzeja Dudy w zasadzie się nie zmieniają, lekko spada poparcie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Widać za to rosnącą liczbę osób, które nie wiedzą, na kogo zagłosować, i spadającą deklarowaną frekwencję – mówi Marcin Duma z ośrodka badania opinii publicznej IBRiS. – W czasie pandemii wszyscy stąpają po grząskim gruncie. Nikt takiej sytuacji wcześniej nie doświadczył, nie ma kogo naśladować – mówi dr Adam Gendźwiłł, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Skala zagrożeń jest nieznana. Szefowa Christine Lagarde powiedziała szefom rządów państw UE, że trzymiesięczna kwarantanna może spowolnić wzrost gospodarczy UE o 5 proc. A ogólne skutki pandemii mogą oznaczać PKB niższy o 10 proc. To scenariusze, od których politykom robi się słabo.
Pandemia stawia nowe wyzwania tak przed rządem, jak i przed opozycją.
>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
