Austria przeciwko emisji koronaobligacji. "Nikomu by to nie pomogło"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 kwietnia 2020, 13:02
koronawirus waluta euro
koronawirus - euro/ShutterStock
Występując we wtorek w programie informacyjnym "Morgenmagazin" niemieckiej telewizji publicznej ZDF minister finansów Austrii Gernot Bluemel potwierdził swój sprzeciw wobec pomysłu wyemitowania przez strefę euro wspólnych obligacji dla sfinansowania walki z wywołanym przez koronawirusa kryzysem.

Zarzucił jednocześnie potrzebującym pomocy państwom, że nie chcą korzystać ze wsparcia w ramach , który można w tym celu uczynić elastyczniejszym.

Na pytanie dziennikarki ZDF, czy podziela opinię kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że te krytykowane przez Austrię, Niemcy, Holandię i Finlandię byłyby po prostu kolejnymi zwiększającymi zadłużenie euroobligacjami, Bluemel odpowiedział: "Przede wszystkim chcemy pomóc państwom, które wskutek kryzysu doznają trudności. To solidarność, którą chcemy mieć w Europie - co dotyczy Austrii, Niemiec i wszystkich innych państw. Mamy tu do dyspozycji określone instrumenty, coś w rodzaju szalupy ratunkowej dla tych, którzy popadli w kłopoty, a jest nią Europejski Mechanizm Stabilności. Z dotychczasowej debaty mam wrażenie, że pasażer potrzebuje takiej szalupy i wie, że dowiezie go ona bezpiecznie na ląd, ale mówi, że nie wsiada do niej, gdyż chce szalupy większej i ładniejszej. Nie uważam takiego podejścia za poważne".

Poproszony o skomentowanie możliwego scenariusza, w którym mimo zastosowania ESM kryzys wtrąca takie kraje jak Włochy i Hiszpania w gospodarczą przepaść, a innym unijnym państwom jest to oszczędzone, Bluemel powiedział, że nikomu by to nie pomogło i dlatego będzie się temu wszelkimi siłami zapobiegać.

"Co do ESM, to godzimy się na jego daleko idące uelastycznienie, w tym na niemal całkowitą rezygnację z obwarowywania go warunkami. Rozluźnienie ESM pozwoliłoby Europejskiemu Bankowi Centralnemu (ECB) na dalsze zakupywanie obligacji. Ponadto możliwe byłoby uczestnictwo Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz wielu innych instytucji. Faktem jest jednak, że żaden z tych instrumentów nie został dotąd wzięty pod uwagę. Dlatego debaty nie rozumiem, skoro mówi się, że się czegoś potrzebuje, a nawet się tego nie spróbowało" - powiedział austriacki minister.

Jaka zaznaczył, również dzięki działaniom EBC państwa UE mogą nadal oferować swe obligacje na międzynarodowych rynkach kapitałowych na korzystnych warunkach. "Istnieje wiele możliwości, z których dotąd nie skorzystano. Należy to zrobić i potem kontynuować debatę" - podkreślił Bluemel.

>>> Czytaj też: Niemcy nie chcą wspólnych obligacji strefy euro. W zamian chcą powiększyć budżet UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj