Zarządcy nieruchomości ostrzegają, że bez wsparcia rządu opłaty za mieszkanie mogą wkrótce poszybować w górę – pisze w piątek "Rzeczpospolita".

"Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe chcą własnej tarczy antykryzysowej. Swoje postulaty wysłały do rządu. Uważają, że w obowiązujących przepisach brakuje m.in. zwolnień podatkowych, umorzeń kredytów czy pokrycia części kosztów dezynfekcji nieruchomości" – podaje dziennik.

Według "Rz" zarządcy domagają się także jasnych wytycznych, co konkretnie mają robić, gdy mieszkaniec bloku zachoruje na COVID-19.

Wśród postulatów przedstawicieli spółdzielni i wspólnot, o których pisze dziennik, jest obniżenie kosztów eksploatacji budynków, a także czasowe zwolnienie z opłat z tytułu wieczystego użytkowania gruntów niezabudowanych na cele mieszkaniowe, jak drogi, place zabaw czy parkingi.

"Do końca roku powinien obowiązywać również zakaz podwyższania cen i taryf za dostawę mediów" – stwierdził w rozmowie z "Rz" prezes Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP Jerzy Jankowski.

Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości Andrzej Piórecki zauważa z kolei, że obowiązujące uregulowania nie rozstrzygają, czy władze sanitarne mają powiadomić zarządcę budynku o stwierdzonym przypadku koronawirusa oraz kto podejmuje takie działania.

>>> Czytaj też: Rosną długi hotelarstwa, gastronomii i cateringu. Najgorsze dopiero nadejdzie