Epidemia Coid-19 zmniejszyła wpływy podatkowe. Budżet będzie znowelizowany

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2020, 17:31
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. Kryzys
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. Kryzys/ShutterStock
Kryzys odbije się negatywnie na wpływach w różnych kategoriach podatkowych, obecnie szacowane są parametry makroekonomiczne, które zostaną zaprezentowane w Aktualizacji Programu Konwergencji - poinformowało w środę PAP Ministerstwo Finansów w odpowiedzi o skutki budżetowe niskich cen paliw.

PAP zapytała resort finansów m.in. o ile - wskutek niższych cen ropy i paliw - spadną wpływy podatkowe budżetu z tego tytułu. Zgodnie z danymi Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, podatki (akcyza oraz VAT) i opłaty (paliwowa i emisyjna) stanowią około połowy ceny benzyny i diesla kupowanego na stacji paliw.

W tegorocznym budżecie, który - zgodnie z zapowiedziami MF - będzie z powodu epidemii nowelizowany, założono wpływy z w wysokości 196,5 mld zł i z w wysokości 75 mld zł.

"Zakładamy, że konsekwencje kryzysu związanego z odbiją się negatywie na wpływach do budżetu w różnych kategoriach podatkowych. Obecnie jesteśmy na etapie szacowania parametrów makroekonomicznych, które zostaną zaprezentowane w Aktualizacji Programu Konwergencji i przekazane KE do końca kwietnia" - poinformowało PAP.

Notowania rynkowe ropy pozostają na poziomach najniższych od dekad. Ropa Brent po zaliczeniu w środę rano dołka w okolicach 16 dol., wróciła w okolice 20 dol. za baryłkę, ale od początku kwietnia nieprzerwanie trwa trend spadkowy. Amerykańska kosztuje około 15 dolarów, choć rano spadła poniżej 11 dol. za baryłkę, co było najniższym poziomem notowań tego surowca od połowy lat 80.

Jak oceniła w środę analityczka DM BOŚ , notowania obu gatunków ropy naftowej znajdują się nadal pod ogromną presją podaży, wynikającą z gwałtownego spadku popytu na paliwa na skutek pandemii koronawirusa.

Branżowy portal e - petrol podał w środę, że po ponad czteroletniej przerwie ogólnopolska cena benzyny 95 powróciła do poziomu poniżej 4 zł za litr. To efekt systematycznie taniejącej ropy, cięć w cennikach krajowych producentów paliw i dużo niższy popyt na nie - ocenili analitycy.

>>> Polecamy:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj