W czasie suszy fotowoltaika uratuje nas przed blackoutem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 kwietnia 2020, 07:58
Panele słoneczne
Panele słoneczne/ShutterStock
Na razie susza nie zaburza produkcji prądu, choć zbyt niski poziom wód może być groźny dla starych bloków węglowych.

„W związku z pojawiającym się od kilku lat problemem niskiego poziomu wody w rzekach właściciele jednostek przeprowadzili inwestycje, które pozwalają na np. spiętrzenie wody. Dzięki temu udaje się utrzymać produkcję, nawet gdy poziom wody w rzekach jest niski. Zastosowano m.in. progi piętrzące oraz obniżono ujęcia wody chłodzącej” – wyjaśnia resort klimatu w odpowiedzi na pytania DGP. Dodaje, że spółki energetyczne nie sygnalizują, by obecna sytuacja hydrologiczna miała znaczący wpływ na poziom produkcji energii elektrycznej.

Problem niskiego stanu wód w rzekach może dotykać elektrowni o tzw. otwartym obiegu chłodzenia, gdzie bloki energetyczne są chłodzone wodą pobieraną bezpośrednio z rzeki. Przy układzie zamkniętym pobór jest ograniczony, ponieważ woda pobierana jest tylko w celu uzupełnienia zasobów utraconych w trakcie chłodzenia.

>>> CAŁY TEKST W E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj