Dokument zapowiada, iż powstrzymywanie potencjalnego przeciwnika przed aktem agresji wobec Rosji bądź jej sojuszników należy do najważniejszych priorytetów państwa rosyjskiego. Powstrzymywanie to - jak podkreślono - będzie realizowane dzięki potędze militarnej Rosji, w tym broni jądrowej.

Podobnie jak jest to zapisane w doktrynie wojennej Rosji, dokument głosi, że Moskwa może użyć broni jądrowej w odpowiedzi na atak nuklearny bądź na atak z użyciem broni konwencjonalnej zagrażający istnieniu państwa. Jednocześnie politykę odstraszania opisano jako mającą charakter obronny. Jej celem ma być obrona suwerenności i integralności terytorialnej państwa.

Wśród głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa Rosji wymieniono w dokumencie m.in. tworzenie i rozmieszczanie w przestrzeni kosmicznej środków obrony przeciwrakietowej i systemów ofensywnych. Wskazano także na "rozmieszczanie przez kraje, które uważają Rosję za potencjalnego przeciwnika, rakiet balistycznych i broni hipersonicznej", jak i na rozmieszczanie na obszarach sąsiadujących z Rosją wojsk dysponujących środkami dostarczania broni jądrowej.

Reklama

Dokument zatwierdzono w czasie, gdy w relacjach rosyjsko-amerykańskich nierozstrzygnięta pozostaje kwestia ewentualnego przedłużenia układu nowy START, przewidującego redukcję pocisków i głowic nuklearnych, a wygasającego w lutym 2021 roku. Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow mówił niedawno, że utrzymanie układu jest prawie niemożliwe. Prezydent USA Donald Trump deklarował w maju w rozmowie telefonicznej z Putinem wolę wdrożenia kontroli zbrojeń. Podkreślił jednak, że zdaniem Waszyngtonu umowy o kontroli zbrojeń powinny obejmować również Chiny.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

>>> Czytaj też: Szef MSZ Ukrainy: Jesteśmy gotowi do kompromisów ws. Donbasu, ale są "czerwone linie"